Informacje
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Informacje > Nowinki 2000-2002 > Fizyka  
 Jesteś tutaj

JAMES CLERK MAXWELL

Władysław Natanson





[I]  [II]  [III]  [IV]  [V]  [VI]  [VII]  [VIII]  [IX]  [X]
[XI]  [XII]  [XIII]  [XIV]  [XV]  [XVI]  [XVII]  [XVIII]  [XIX] 

XV

W kole towarzyszy i rówieśników Maxwell za lat uniwersyteckich sprawiał silne, lecz niejednolite wrażenie. Uderzała wszystkich moc niezwyczajna, którą nacechowana była codzienna nawet jego rozmowa. Na ogół nieśmiały, w sobie zamknięty, Maxwell był niełatwo dostępny; samotność nie jest próżnią dla twórczego umysłu. Zdarzało się przecież, jakkolwiek dość rzadko, że popadał w pęd myśli, w potok wyrazów, gdy trudno było za nim podążyć. Wybuchał niekiedy żartem lub aforyzmem wybornym; przerzucał się z sarkazmu do powagi, z ironii do wzruszenia; od mowy prostej przechodził do alegoryj, metafor, nie zawsze jasnych i zrozumiałych. Mówił cicho, nierówno, niekiedy prawie spazmodycznie; akcent miał twardy, szkocki, gallowidejski, dla angielskiego ucha chropowaty i przykry; nie gardził gestami, owe zaś, jak pisze Bacon, "latające hieroglify" dziwią i rażą Anglika. Samodzielność, niezależność jego umysłu była całkowicie pozbawiona wyniosłości, zarozumienia lub dumy; była w nim, przeciwnie, prześliczna prostota, skromność, niemal pokora, tym piękniejsza, że z prawdziwą siłą ożeniona magicznie. Jego myśl była trzeźwa, lecz taka zarazem głęboka, że ocierając się o zagadki, zachodziła w marzenie.

Dr Butler, nieco młodszy kolega Maxwella, wybrany mistrzem Trinity w r. 1886, lubił opowiadać epizody ze wspomnień o przyjacielu. - Pewnego razu, w czasie przechadzki - mówił dr Butler - Maxwell mówił, rozprawiał, nie zwracając na mnie uwagi; nic zgoła nie rozumiałem, lecz nie byłbym za skarby wyrzekł się był owego spaceru. Dziwił nas - opowiadał dr Butler. - Wiedział mnóstwo rzeczy; nie bywał nigdy tuzinkowy, banalny; ujmował wdziękiem, dowcipem, niekiedy paradoksalną teorią, to znów zabawną umysłową igraszką. Ludziom był serdecznie życzliwy, nawet dla zwierząt był dobry. Kto go poznał, musiał uwierzyć w prawość i cnotę; była to dusza wielka, odlana w pełnym kształcie.

Żegnając Maxwella na zawsze imieniem Uniwersytetu, powiedział dr Butler dnia 16 listopada 1879 roku: - Podziwialiśmy go; ale kochaliśmy go bardziej, niż podziwialiśmy.


[I]  [II]  [III]  [IV]  [V]  [VI]  [VII]  [VIII]  [IX]  [X]
[XI]  [XII]  [XIII]  [XIV]  [XV]  [XVI]  [XVII]  [XVIII]  [XIX] 

[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach