Informacje
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Informacje > Nowinki 2000-2002 > Fizyka > Nowinka z dn. 17-10-2002  
 Jesteś tutaj
nowinka:
Matematyczne kaczki
autor:
Fryderyk Kaczorowski
z dnia:
17-10-2002





Matematyczne kaczki
Puszczanie kaczek po wodzie doczekało się matematycznego opracowania - model, który podpowiada, jak stać się mistrzem świata w tej dziedzinie ukaże się wkrótce w czasopiśmie "American Journal of Physics".

Badania nad sztuką takiego rzucania kamienia, by odbił się jak największą liczbę razy od powierzchni wody, podjął francuski fizyk Lydéric Bocquet z Uniwersytetu Lyońskiego. Jak donosi serwis internetowy "New Scientist" z 16 października 2002 r., Bocqueta zainspirował do podjęcia tego tematu jego ośmioletni syn. Francuz opracował więc model matematyczny, biorący pod uwagę najistotniejsze elementy zjawiska "puszczanie kaczki". Wnioski, jakie z modelowania wynikają są interesujące, choć w wielu wypadkach - dobrze znane namiętnym uprawiaczom tej dyscypliny.

Oczywiście, płaskie kamienie odbijają się od tafli wody lepiej niż okrągłe. Z modelu Bocqueta wynika, że aby kamień odbił się choć raz, trzeba mu nadać minimalną prędkość 1 km/h. Ważne jest również wprawienie kamienia w ruch obrotowy wokół osi prostopadłej do największej płaszczyzny jego przekroju (odbijającej), gdyż stabilizuje to lot. Wyrzeźbienie wgłębień w powierzchni, która ma ślizgać się po wodzie, także poprawi wynik, albowiem zmniejszy to tarcie.

Obecnie oficjalnym mistrzem świata w puszczaniu kaczek jest Jerdone Coleman-McGhee, który w 1992 r. w Teksasie sprawił, że rzucony przezeń kamień odbił się 38 razy. Według modelu Bocqueta, jeśli chcielibyśmy uzyskać podobny wynik, ciskając płaskim kamieniem o średnicy 10 cm, musielibyśmy nadać mu prędkość początkową około 40 km/h i wprawić w rotację w tempie 14 obrotów na sekundę. Spróbujemy?

Fryderyk Kaczorowski
O wielu "zabawowych" modelach traktuje książka Krzysztofa Ernsta "Einstein na huśtawce", której rozdział Bungee, czyli skoki na linie można przeczytać w Wirtualnym Wszechświecie.

[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach