Informacje
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Informacje > Nowinki 2000-2002 > Kultura antyczna > Nowinka z dn. 28-11-2000  
 Jesteś tutaj
nowinka:
Gwiazdy i piramidy
autor:
Jarosław Włodarczyk
z dnia:
28-11-2000





Gwiazdy i piramidy
Czasopismo "Nature" opublikowało 16 listopada 2000 r. artykuł, proponujący nieznaną wcześniej uczonym współczesnym metodę precyzyjnej orientacji egipskich piramid względem stron świata. Autorką artykułu jest Kate Spence z Wydziału Orientalistyki Uniwersytetu w Cambridge, a komentarz do niego napisał znany historyk astronomii, Owen Gingerich z Uniwersytetu Harvarda. I zaczęło się. Bodaj wszystkie gazety codzienne na całym świecie doniosły o tej ciekawej hipotezie. Dlaczego? Właściwie nie wiadomo. Przecież działo się to jakieś 4500 lat temu. Kogo to obchodzi?

Piramidy są dziwne same w sobie. Jeśli dodamy do tego fakt, że na przykład Wielka Piramida (piramida Cheopsa) w Gizie - jeden z siedmiu cudów świata, liczący sobie 4,5 tysiąclecia - jest dość dokładnie ustawiona na linii północ-południe (błąd wynosi zaledwie 3 minuty kątowe), powszechna fascynacja tym tematem nie powinna nas zbytnio dziwić. Tymczasem można pokazać bardzo łatwo, że ustawienie piramidy (a właściwie - wytyczenie pod nią miejsca) z dużą dokładnością względem stron świata nie jest czymś specjalnie trudnym. Można tego dokonać na przykład za pomocą zwykłego kija wbitego w ziemię - prototypu zegara słonecznego. Obserwacje bowiem wędrówki jego cienia w ciągu dnia pozwalają dość precyzyjnie określić bieg lokalnego południka, z więc i oś północ-południe. Inny sposób może polegać na wykorzystaniu nocą gwiazd - trzeba wówczas dokładnie przepołowić łuk zataczany przez gwiazdy okołobiegunowe wokół północnego bieguna nieba. Obie metody z całą pewnością były dostępne i znane starożytnym Egipcjanom. Nie na tym jednak polega atrakcyjność hipotezy Kate Spence.

Nocne niebo nad starożytnym Egiptem.
powiększenie...

Zespół piramidy Cheopsa w Gizie: 1- Wielka Piramida, 2 - piramidy satelitarne (grobowce żon i matki faraona), 3 - mastaby (grobowce dostojników i synów faraona), 4 - górna świątynia, 5 - dolna świątynia, połączona z górną ramą ceremonialną, 6 - mur, 7 - poziom Nilu. Wg Z powrotem na Ziemię. Spór o pochodzenie cywilizacji ludzkich (Warszawa 2000).

Egiptolog z Cambridge zwróciła uwagę na to, że różne piramidy w sąsiedztwie piramidy Cheopsa mają odmienne odchylenia od kierunku północ-południe. Dewiacje te wykazują jednak pewną systematyczność: część piramid odchyla się ku wschodowi, część zaś - ku zachodowi. Sęk w tym, że piramidy z inklinacją ku wschodowi zostały zbudowane wcześniej niż piramida Cheopsa, natomiast te skłaniające się bardziej ku zachodowi - później. Na tej podstawie Spence wyciągnęła wniosek, że za tę systematyczność musi być odpowiedzialna metoda orientacji piramid, najpewniej astronomiczna, która sama w sobie zawiera podatność na jakieś zjawisko wprowadzające regularne zmiany do wyników ustaleń linii północ-południe.

Daleko nie trzeba było szukać. W astronomii powszechnie jest znane zjawisko precesji. Powoduje ona, że położenie biegunów niebieskich systematycznie zmienia się na tle gwiazd. I tak na przykład w czasach faraonów północny biegun nieba - który, oczywiście, wskazuje kierunek północny na horyzoncie - znajdował się w pobliżu w miarę jasnej gwiazdy Smoka (Draco) - Thubana (alfa Dra); biegun ten za mniej więcej 11 tysięcy lat znajdzie się tuż przy bardzo jasnej Wedze w Lutni (alfa Lyr). Gdyby przyjąć, że egipscy budowniczowie piramid do określania kierunku północ-południe posługiwali się gwiazdami, za systematyczne rozjeżdżanie się ustawień piramid można by obwinić precesję.

Spence posunęła się jeszcze dalej. Uznała, że może spróbować zidentyfikować gwiazdy, które w czasach budowy piramidy Cheopsa pełniły rolę wskaźnika północy. Przyjęła, że powinna to być para w miarę jasnych gwiazd, które w pewnej chwili w nocy ustawiają się pionowo nad kierunkiem północnym. Założenie to jest o tyle uzasadnione, że w starożytnej astronomii Egiptu (a także Mezopotamii) w użyciu był pion - ciężarek na sznurku - stosowany do ustalania tzw. linii gwiazdowych i pór nocy. Chodziło mianowicie o to, by określona para gwiazd znalazła się dokładnie na linii wyznaczonej przez naprężony sznurek pionu, trzymanego w wyciągniętej ręce przed twarzą obserwatora. W wyniku poszukiwań na "komputerowym niebie" sprzed 4,5 tysiąca lat Spence stwierdziła, że jedyną parą dość jasnych gwiazd, spełniającą te warunki w czasach bliskich powstania piramidy Cheopsa, są dwie gwiazdy Małej i Wielkiej Niedźwiedzicy, odpowiednio, Kochab (beta UMi) i Mizar (dzeta UMa).

Nocne niebo nad starożytnym Egiptem.
Nocne niebo nad starożytnym Egiptem. Kate Spence twierdzi, że dawni budowniczowie piramid orientowali je około 2500 r. p.n.e. według linii łączącej dwie gwiazdy konstelacji, które dziś znamy jako Mała Niedźwiedzica (Mały Wóz) i Wielka Niedźwiedzica (Wielki Wóz). Gwiazdy te to: Kochab (beta UMi) - druga pod względem jasności w Małej Niedźwiedzicy (Ursa Minor) - oraz Mizar (dzeta UMa) - jasna gwiazda w Wielkiej Niedźwiedzicy (Ursa Maior), w złamaniu dyszla Wielkiego Wozu. W czasach piramid gwiazdy te znajdowały się po przeciwnych stronach bieguna północnego nieba, a w 2467 r. p.n.e. gdy linia łącząca Kochab i Mizar pokrywała się z pionem, wskazywała dokładnie kierunek północny. Wg "Nature" 16/XI/2000.
Hipoteza Spence jest kusząca, gdyż pozwala bardzo dokładnie datować piramidy na podstawie ich usytuowania względem kierunku północ-południe. Zakładając, że Wielka Piramida powstała w momencie, gdy linia utworzona z gwiazd Kochab i Mizar precyzyjnie celowała w północ, uzyskujemy 2467 r. p.n.e. jako datę powstania grobowca faraona Cheopsa. Błąd takiego oszacowania wynosi 5 lat, podczas gdy istniejące chronologie pozwalały określić czas powstania piramidy Cheopsa z dokładnością do 100 lat. Usytuowanie innych piramid, poddanych analizie, oddaje powolną zmianę położenia linii Kochab-Mizar względem północy, spowodowaną precesją.

Oczywiście, jakkolwiek atrakcyjna by hipoteza Spence nie była, jej bezwarunkowe przyjęcie nastąpi dopiero wtedy, gdy egiptologom uda się znaleźć wzmianki o niej w tekstach źródłowych z epoki. Tymczasem niewiele materiałów pisanych udało się dotąd znaleźć na temat sposobu konstrukcji piramid, a niebo, gwiazdy i gwiazdozbiory starożytnych Egipcjan wciąż skrywają się w mrokach minionych tysiącleci. "Egiptolodzy, miejcie oczy szeroko otwarte na tego rodzaju wzmianki" - kończy swój komentarz na temat tej hipotezy Owen Gingerich.
Jarosław Włodarczyk
Wszystkim zainteresowanym hipotezami dotyczącymi budowy piramid egipskich polecamy książkę Z powrotem na Ziemię. Spór o pochodzenie cywilizacji ludzkich. Pod red. Andrzeja K. Wróblewskiego (Warszawa 2000). Rozdział Andrzeja Niwińskiego "Zagadki z kraju faraonów".
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach