Informacje
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Informacje > Nowinki 2000-2002 > Matematyka > Nowinka z dn. 20-06-2000  
 Jesteś tutaj
nowinka:
Milion za twoje myśli
autor:
Paweł Strzelecki
z dnia:
20-06-2000





Milion za twoje myśli
W środę 24 maja 2000 r., po południu, podczas spotkania w College de France, którego zasadniczym celem było "świętowanie uniwersalności myśli matematycznej", dwaj słynni matematycy, John Tate i Michael Atiyah, przedstawili zgromadzonej publiczności siedem otwartych problemów matematycznych. Za ich rozwiązanie Lyndon T. Clay, założyciel i współdyrektor tajemniczego Instytutu Claya (patrz strona www: http://www.claymath.org), oferuje po milionie dolarów od sztuki. Łącznie można więc zdobyć siedem Mega$, ale uprzedzam: istnieją prostsze sposoby zarobienia takiej sumy.

Na ową siódemkę składają się: hipoteza Riemanna, hipoteza Poincarégo, hipoteza Bircha-Swinnertona-Dyera, hipoteza Hodge'a, zagadnienie istnienia i regularności rozwiązań równań Naviera-Stokesa w trzech wymiarach przestrzennych, problem równań Yanga-Millsa oraz hipoteza . W sumie obejmuje to większość dziedzin współczesnej matematyki, od teorii liczb, przez bardzo szeroko rozumianą geometrię, logikę, topologię, do analizy zespolonej i równań różniczkowych, nie wyłączając związków matematyki z informatyką i fizyką (teorią cząstek elementarnych w szczególności). Dokładniejsze, kilkunastostronicowe opisy problemów (patrz strona www: http://www.claymath.org/ prize_problems/ index.htm), pióra takich sław, jak Wiles, Deligne, czy Milnor, można znaleźć na stronach Instytutu Claya. Ciekawi natrafią tam również na garść informacji o samym instytucie (to, że instytucja nosi nazwę swego żyjącego założyciela i głównego sponsora zarazem, budzi u wielu osób lekki grymas; z drugiej strony, w Radzie Dyrektorów Instytutu Claya zasiada, prócz osób płci obojga o - absolutnie nieprzypadkowym - nazwisku Clay, czterech światowej sławy matematyków, a chęć łożenia własnych niemałych pieniędzy na rozwój nauki jest w końcu chwalebna).

Kontekst historyczny wydarzenia jest dość oczywisty. Dokładnie 100 lat temu, 8 sierpnia 1900 r., na Drugim Międzynarodowym Kongresie Matematyków w Paryżu, Dawid Hilbert wygłosił słynny wykład, podczas którego sformułował 23 otwarte problemy matematyczne (hipoteza Riemanna była wśród nich). Problemy Hilberta w znacznym stopniu zdeterminowały kierunki badań matematycznych prowadzonych w XX w.. Wprawdzie nie każdy zawodowo czynny matematyk zajmował się bezpośrednio którymś z problemów Hilberta, ale nieomal każdy może wyśledzić stosunkowo krótką nitkę, łączącą jego własne prace z jednym z nich.

Jedna z różnic między rokiem 1900 a 2000 polega na tym, że - jak twierdzi wielu - Hilbert był, obok Poincaré go, ostatnim matematykiem ogarniającym całość swej dziedziny. Dziś liczba problemów spadła do siedmiu, ale opis każdego z nich podaje kto inny. Nie wiadomo też, czy owa siódemka problemów w podobnym stopniu wpłynie na losy matematyki w XXI w. Wydaje się np., że matematyka stosowana jest obecnie znacznie potężniejsza, niż przed stu laty, i może rozwijać się w wielu kierunkach niemal całkowicie niezależnych od wspomnianych zagadnień.

Dla ciekawych: wypłatą nagrody rządzą liczne reguły. Wynika z nich, że kontrprzykład nie musi (ale może) zostać nagrodzony; że rozwiązania będą rozważane po dwóch latach od opublikowania w piśmie matematycznym o światowym zasięgu i renomie; że Rada Naukowa Instytutu Claya może postanowić niektórych rozwiązań w ogóle nie rozpatrywać i nie uwzględniać. Zostawione w regułach furtki są wystarczająco szerokie, by nikt poważny nie musiał przejmować się czyjąś radosną pseudonaukową twórczością.

Amatorów (w dwojakim rozumieniu: amatorów zarobku i matematyków-amatorów) należy ponadto wyraźnie przestrzec. To są trudne, a ściślej, w rozumieniu przeciętnego, przyzwoicie wykształconego zawodowego matematyka: skrajnie i niebotycznie trudne problemy. Hipoteza Riemanna liczy sobie sto kilkadziesiąt lat, hipoteza Poincarégo mniej więcej setkę, próbowało wielu... Może się okazać, że rozwiązania leżą poza zasięgiem dzisiejszej matematyki i wymagają stworzenia zupełnie nowych metod, teorii, środków dowodowych. Gdyby milion dolarów cokolwiek mógł tu załatwić, rozwiązania zapewne dawno byłyby znane.

Warto na koniec stwierdzić jedno: Jeśli ktoś ma lat kilkanaście czy dwadzieścia, ogromnie lubi matematykę, potrafi pogodzić się z porażką, a zarobienie wspomnianego miliona nie jest dlań najważniejszym celem życia, to może powinien przeczytać sformułowania i opisy tych siedmiu problemów albo przynajmniej jednego z nich. Może nosi buławę marszałkowską w plecaku, nic o tym nie wiedząc...

Milion dolarów

Nie wiadomo, czy Mr. Clay wierzy, iż dowody mają swoją cenę, ale nie jest to wykluczone, tym bardziej że tego typu przekonanie nie wydaje się odosobnione. W końcu maja jadłem kolację w rozplotkowanym gronie matematyków. Jeden z nich, paryżanin Frank Pacard, opowiadał o swym pobycie w Uniwersytecie Stanforda, gdzie miał stypendium fundowane przez jakiegoś miejscowego ekscentrycznego milionera. Przedstawiciel owego milionera, kierownik sieci sklepów z oprogramowaniem, spotykał się z Frankiem na comiesięcznych obiadach, by na zlecenie swego szefa wysłuchać całkowicie niezrozumiałej opowieści o postępach w pracy. I gdy kiedyś, co się nieuchronnie zdarza, Frank ugrzązł w jakimś dowodzie i przez miesiąc nie zrobił nic, czy wręcz spadł niżej w swej wspinaczce po jakieś twierdzenie, ów zausznik milionera spytał z powagą, pełen troski: Czego Panu trzeba, niech Pan tylko powie? Wszyscy słuchacze Franka wybuchnęli w tym momencie śmiechem... Milioner przyszedł nawet na oficjalny wykład Pacarda na Wydziale Matematyki; świetny zapewne, gdyż Frank inaczej wykładać nie zwykł. Milioner na inne wykłady już nie chodzi, ale stypendia nadal funduje.   (wróć)



Paweł Strzelecki
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach