Informacje
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Informacje > Nowinki 2000-2002 > Matematyka > Nowinka z dn. 07-07-2000  
 Jesteś tutaj
nowinka:
Matematyka na Broadwayu?
autor:
Paweł Strzelecki
z dnia:
07-07-2000





Matematyka na Broadwayu?
Czy matematyka może być tematem sztuki teatralnej? Nie chodzi o dostarczanie wątków pobocznych, nie chodzi o wzmianki o czyichś kłopotach z klasówką z twierdzenia Pitagorasa; chodzi o prawdziwą sztukę w prawdziwym teatrze, opowiadającą o prawdziwej, twórczo uprawianej wyższej matematyce.

Okazuje się, że może, w każdym razie zdaniem autorów sztuk teatralnych, reżyserów itp.; mniejsza o odczucia - i lekkie uśmieszki - matematyków bywających w teatrze. Wyczytałem w serwisach informacyjnych Amerykańskiego Towarzystwa Matematycznego, że "The Times" z 24 maja 2000 r. zamieścił recenzję sztuki Davida Auburna "Proof" (Dowód). Zdaniem recenzenta, przedstawienie zmienia "ezoteryczny świat wyższej matematyki w - dosłownie! - historię z życia wziętą, przystępną i wciągającą niczym dobry kryminał". Do tego samego gatunku należą "Breaking the Code" (Łamiąc szyfr) Hugha Whitemore'a (rzecz o życiu i pracy Alana Turinga, na podstawie biografii pióra Andrew Hodgesa), "Arcadia" (Arkadia) Toma Stopparda i "The Five Hysterical Girls Theorem" (Twierdzenie pięciu histeryczek), napisana przez panią Rinne Groff i wystawiana od maja 2000 r. na deskach Connelly Theater w Greenwich Village.

Przychodzą mi do głowy dwa pytania.

1. Skąd pomysł, by pisać sztuki o matematyce i matematykach? Odpowiedź jest chyba prosta: matematycy wiodą na ogół życie ciekawsze niż np. księgowi, życie pełne napięcia, niespełnionych nadziei, upartych poszukiwań, intelektualnych podróży w nieznane, życie - ze względu na nieustanny, głęboki kontakt z abstrakcją - egzotyczne; często wiąże się z tym pasja i, granicząca z nienawiścią, zazdrość. Barwne, niecodzienne postacie, burza uczuć, wzniosłe ideały pomieszane z niskimi pobudkami. Czyż to nie świetny materiał na dramat? Trudno jednak pisać o matematykach, nie pisząc o matematyce (czy widział ktoś opowieść o alpinistach, w której nie mówi się o górach, albo opowieść o piłkarzach, w której nie pada ani słowo o bramkach, meczach, zwycięstwach?); lub, co gorsza, nie wiedząc o matematyce właściwie nic.

2. Czy to dobry teatr? Nie wiem, nie widziałem. Jak pisze recenzent ostatniej z wymienionych sztuk, "[...] w tym przypadku jednak mamy do czynienia z pytaniem, czy sztuka o niezrozumieniu sama musi być zrozumiała. Otóż tak. Musi". Podejrzewam, że to celny komentarz.

Cóż dodać? Chyba tyle, że przede wszystkim warto śledzić, co się dzieje - w szerokim rozumieniu! - off-Broadway, szczególnie w matematyce, zwłaszcza jeśli chciałoby się wiedzieć, czym matematyk różni się od alpinisty czy piłkarza.



Paweł Strzelecki
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach