Informacje
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Informacje > Nowinki 2000-2002 > Różne > Nowinka z dn. 31-05-2000  
 Jesteś tutaj
nowinka:
Termodynamika piekła
autor:
Michał Czerny
z dnia:
31-05-2000




Termodynamika piekła

Czy piekło jest egzotermiczne (tzn. wydziela ciepło) czy endotermiczne (pochłania ciepło)? Pytanie to zostało zadane na kolokwium z chemii, jakie przeprowadzono na Uniwersytecie Waszyngtońskim. Odpowiedź jednego ze studentów okazała się na tyle "głęboka", że profesor postanowił podzielić się nią w Internecie.
Większość studentów starała się rozwiązać ów problem, odwołując się do prawa Boyle'a (gaz stygnie, gdy się rozszerza, a ogrzewa - kiedy jest sprężany). Pewien student przeprowadził jednak następujące rozumowanie:
Po pierwsze, musimy wiedzieć, jak masa piekła zmienia się w czasie. Oznacza to, że powinniśmy poznać tempo przybywania dusz do piekła i tempo ich ubywania. Można chyba bezpiecznie założyć, że gdy dusza raz wpadnie do piekła, nigdy go już nie opuści. Dlatego tempo ubywania dusz wynosi zero.
Aby ocenić tempo przybywania dusz do piekła, przyjrzyjmy się religiom istniejącym dzisiaj na świecie. Niektóre z nich twierdzą, że do piekła pójdą wszyscy, którzy nie wyznają tej religii. Ponieważ takich religii jest więcej niż jedna i ponieważ żaden człowiek nie wyznaje więcej niż jedną religię, wszystkie dusze znajdą się w piekle. Biorąc pod uwagę obecne wskaźniki narodzin i śmiertelności, można się spodziewać, że liczba dusz w piekle narasta wykładniczo.
Musimy teraz rozważyć zmiany objętości piekła. Z prawa Boyle'a wynika, że aby temperatura i ciśnienie piekła pozostawały bez zmian, jego objętość musi rosnąć proporcjonalnie do liczby przybywających dusz. Wobec tego mamy dwie możliwości:
Jeśli piekło rozszerza się wolniej niż napływają do niego dusze, temperatura i ciśnienie będą rosły do momentu, w którym całe piekło się rozpadnie.
Oczywiście, jeżeli piekło rozszerza się w tempie szybszym od tempa wpadania do niego dusz, temperatura i ciśnienie będą spadać, aż wreszcie piekło zamarznie.
Która z tych odpowiedzi jest poprawna? Jeśli potraktujemy poważnie słowa, jakie usłyszałem od Teresy, kiedy byłem na pierwszym roku ("pójdę z tobą do łóżka, gdy w piekle nastanie zima"), i weźmiemy pod uwagę fakt, iż do tej pory nie udało mi się jej uwieść, okaże się, że możliwość druga odpada. Dlatego jestem pewien, że piekło jest egzotermiczne i nigdy nie zamarznie.
Za swą odpowiedź student otrzymał jedyną piątkę.

Spolszczył Michał Czerny

Hans Memling: Sąd Ostateczny (fragment).

Droga potępionych do piekła. Hans Memling: Sąd Ostateczny (fragment).

[  góra strony  ]

 

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach