Informacje
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Informacje > Nowinki 2000-2002 > Różne > Nowinka z dn. 12-06-2000  
 Jesteś tutaj
nowinka:
Nomen omen
autor:
Krzysztof Szymborski
z dnia:
12-06-2000




Nomen omen

Choć mogłoby się wydawać, że nasze nazwisko i imię mają czysto symboliczny charakter i pozostają bez związku z charakterem, wyglądem czy uzdolnieniami noszącej je osoby - nie zawsze tak jest. Nie mówię tu o historycznych nazwiskach rodowych, takich jak Habsburg czy Radziwiłł, ale o zwykłych Kowalskich i Krawczykach. Co do tych ostatnich, to prowadzone w kilku krajach badania dowiodły, że nawet po wielu pokoleniach nosimy w sobie jakieś szczątkowe ślady zawodów wykonywanych przez naszych odległych przodków (bo od zawodów nazwiska te pochodzą). A zatem, statystycznie biorąc, w Niemczech przeciętny Schmidt (kowal) waży więcej i jest wyższy i silniejszy od przeciętnego Schneidera (krawca).

Jeśli nazwiska mówią nam coś o naszej rodowej przeszłości, to nadane imiona mogą mieć wpływ na naszą przyszłość. James Bruning, profesor psychologii na Uniwersytecie Ohio, korzystając z pomocy doktorantów Natalie Polinko, Jennifer Zerbst i Justina Buckinghama, przeprowadził ostatnio badania, z których wynika, że ludzie podświadomie przewidują cudze sukcesy zawodowe w zależności od tego, jak dobrze imię kandyda do pracy pasuje do stereotypu przypisanego danemu zajęciu. Mechanizm ten zwany jest samosprawdzającą się wyrocznią, albowiem osoby o stosownych imionach mają lepszą szansę zatrudnienia, a następnie sukcesu zawodowego.

W badaniach profesora Bruninga grupa ochotników przewidziała, że kobiety o bardziej "niewieścich" imionach, takich jak Emma, Marta, Irma czy Winifred, będą szczególnie uzdolnione w tradycyjnie kobiecych zajęciach - jako pielęgniarki, fryzjerki i dekoratorki wnętrz. Mężczyźni zaś o "męskich" imionach (Howard, Boris, Hank, Bruno) nadawali się, ich zdaniem, najlepiej do kariery hydraulika, kierowcy ciężarówki lub elektryka. Bruning twierdzi, że stereotypy tego rodzaju zaszczepiane są już w przedszkolakach.

Niemniej wśród uczonych, biorących udział w dyskusji, słyszy się także głosy, że starcza rozrzutność nie musi być dowodem braku altruizmu wobec dzieci. Altruizm nakazuje nam po prostu dochować je do wieku reprodukcyjnego. Potem już same muszą dowieść swego dobrego przystosowania.

Ciekawe, czy ktoś o imieniu James, Natalie albo Justin nadaje się najlepiej na psychologa?

Krzysztof Szymborski

[  góra strony  ]

 

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach