|
Czas czy pieniądz?
Kiedy byłem młody i dość opieszały w wykonywaniu mych uczniowskich obowiązków, nauczyciele i rodzice powtarzali mi, że "czas to pieniądz" - co miało znaczyć, iż powinienem się pospieszyć, bo w przeciwnym razie grozi mi ubóstwo. Ogłoszone właśnie przez marketingową firmę badawczą Roper Starch Worldwide wyniki międzynarodowych badań przeprowadzonych po kierunkiem Toma Millera dowodzą, że w tych ponagleniach było wiele racji.
Miller i jego współpracownicy zadawali swym respondentom z 59 krajów proste pytanie: czy chcielibyście mieć więcej czasu, czy więcej pieniędzy? Okazało się, że brak czasu wydaje się bardziej dokuczliwy niż brak pieniędzy jedynie ludziom w najbiedniejszych krajach świata, takich jak Indie, Filipiny, Tajlandia czy Wietnam. W Stanach Zjednoczonych, gdzie - jak się osobiście przekonałem - wszyscy narzekają rytualnie na brak czasu, gdy przychodzi co do czego, 57% wybiera jednak "więcej pieniędzy", a tylko 37% "więcej czasu". W krajach takich jak Francja, Polska, Argentyna czy Kanada głód pieniędzy zadeklarowało 61% pytanych, a za czasem optowało 32%.
Interesującym przypadkiem jest Rosja, kraj dotychczas nie znany z powszechnego dobrobytu i szacunku dla wydajnej pracy. Rosja, dawny rdzeń idealistycznego imperium, usilnie starającego się wyplenić w swych poddanych chciwość i żądzę wzbogacenia się, jest dziś światowym liderem pod względem liczby obywateli marzących o pieniądzach. Aż 73% Rosjan przedkłada "więcej pieniędzy" nad "więcej czasu". Czy dlatego, że czas już mają?
Krzysztof Szymborski
[ góra strony ]
|