W czasie, gdy w Polsce listopadowa słota i zawierucha, w promieniach południowego Słońca pojazdy napędzane energią słoneczną toczyły bój o to, kto najszybciej przemierzy wszerz Australię. Wygrał pojazd Nuna, wykorzystujący technologie Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA).
|
|
Nuna na trasie wyścigu World Sollar Challenge. Fot. ESA.
|
|
O trasie wyścigu i pojeździe pisaliśmy w nowince Baterie z kosmosu i słoneczny wyścig. Wyścig rozpoczął się ostatecznie 18 listopada w Darwin i zakończył 21 listopada w Adelajdzie. A zwycięski pojazd słoneczny - Nuna prowadzona przez holenderskich studentów z Delft i Amsterdamu - pobił rekord trasy, przebywając ją w ciągu 32 godzin i 39 minut. Średnia prędkość Nuny na trasie wynosiła 91 km/h.
|
|
Baterie słoneczne z Kosmicznego Teleskopu Hubble’a, ściągnięte na Ziemię po jego naprawie i umocowane na "burtach" Nuny, także miały swój udział w jej zwycięstwie. Fot. ESA.
|
|
Sukces Nuny nie jest wielkim zaskoczeniem. Dzięki zastosowanym w pojeździe technologiom kosmicznym był on od początku zaliczany do grona faworytów. I rzeczywiście, przez 3 pierwsze dni wyścigu dotrzymywał Nunie kroku tylko jedna maszyna - australijska Aurora, która ma na swoim koncie zwycięstwo z 1999 r. Ostatecznie jednak kosmiczna konstrukcja i materiały do społu z bateriami słonecznymi najnowszej generacji - tak nowej, że w kosmosie zostaną przetestowane dopiero na początku 2003 r. - przeważyły szalę zwycięstwa na stronę Nuny.
|