Informacje
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Informacje > Nowinki 2000-2002 > Różne > Nowinka z dn. 04-11-2002  
 Jesteś tutaj
nowinka:
Tania turystyka kosmiczna
autor:
Marek Szuttel
z dnia:
04-11-2002





Tania turystyka kosmiczna
Amerykańscy specjaliści od lotów w kosmos opublikowali w "Acta Astronautica" artykuł, w którym szkicują wizję stosunkowo taniej turystyki kosmicznej, dostępnej dla milionów chętnych w ciągu najbliższych 10 lat. Autorami tego opracowania są Jay Penn z Aerospace Corporation w El Segundo, w Kalifornii, i jego współpracownik Charles Lindley.

Rys. NASA.

Aby ocenić potencjalny rynek turystyki kosmicznej, Penn i Lindley oparli się na wynikach badań przeprowadzonych w 1995 r., podczas których pytano się ludzi, ile byliby gotowi zapłacić za bilet na orbitę okołoziemską. Z badań tych wynika, że przy cenie wyprawy sięgającej 15 tysięcy dolarów znalazłoby się około miliona pasażerów rocznie. Czy jednak przemysł kosmiczny może zaproponować tę usługę tak tanio?

Penn i Lindley uważają, że tak. Rozwinęli wizję dwustopniowego wahadłowca. Większy statek wynosiłby na próg przestrzeni kosmicznej statek mniejszy, który leciałby z pasażerami na pokład stacji kosmicznej. Tam nowi turyści wysiadaliby, a ci, którzy spędzili jakiś czas na stacji, wsiadaliby do przybyłego statku. Tymczasem większy wahadłowiec wracałby na Ziemię, tankował paliwo i startował, by przechwycić mniejszy statek z powracającymi z kosmosu ludźmi. Według Penna i Lindleya system ten musiałby mieć wydolność około 9500 lotów rocznie, gdy na razie wysyłamy wahadłowce na orbitę jakieś 10 razy w ciągu roku.

Za tak masowym i intensywnym wykorzystaniem statków kosmicznych musiałaby iść ich duża wytrzymałość i niezawodność, kontrolowana - tu pojawia się wymóg rentowności przedsięwzięcia - przez zespoły kilkudziesięciu, a nie jak jest to obecnie - tysięcy inżynierów. Innym pomysłem na potanienie startów rakiet jest zastąpienie drogiego i rzadkiego, a zatem wymagającego odpowiednio większych zbiorników, ciekłego wodoru (6 dolarów za kilogram) kerosenem (0,15 dolara za kilogram).

Według przedstawionego raportu przedsięwzięcie zaczęłoby zwracać zainwestowane pieniądze już po 6 latach. Ciekawe, czy ktoś da się skusić w najbliższym czasie tej wizji. Przypomnijmy, że pierwszy kosmiczny turysta, Amerykanin Dennis Tito, poleciał na orbitę okołoziemską w 2001 r., płacą Rosyjskiej Agencji Kosmicznej 20 milionów dolarów, czyli sumę, która odpowiada 1333 biletom w turystyce kosmicznej nowej generacji.

Marek Szuttel
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach