Wielcy
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Wielcy i więksi > Kwartalnik Historii Nauki i Techniki  



[1]  [2]  [3]  [4]  English summary
Z uwagi jednak na istniejące ogólne nieuporządkowanie opieki nad chorym psychicznie - m.in. sposobu i jakości jej sprawowania - wydawane były akty prawne, regulujące organizację lecznictwa. W 1842 r. obrębie zaboru rosyjskiego - Królestwa Polskiego - Ustawa szpitalna stwierdzała, iż obłąkani mogą przebywać tylko w szpitalach, które posiadają oddziały psychiatryczne. Regulowała również formy zarządzania zakładem, nadzoru, a także ze względu na występujące nadużycia - zasady przyjmowania chorych oraz ich wypisywania. Jednakże mimo pozytywnych w tym względzie intencji ustawodawcy nie była ona w pełni przestrzegana z powodu - jak wynika z relacji ówczesnych lekarzy - ciągłego niedostatku specjalistycznej bazy lecznictwa psychiatrycznego, przepełnionych oddziałów, ich rozmieszczenia, przy istniejących ówcześnie trudnościach komunikacyjnych. Chorzy lokowani byli zatem z konieczności w innych oddziałach, np. wewnętrznych - nie zawsze do tego przystosowanych, najbliższych miast gubernialnych czy powiatowych.27

W następnych latach pojawiają się nowe polskie publikacje z dziedziny psychiatrii. Jedną z nich jest dzieło Bartłomieja Frydrycha O chorobach umysłowych (Warszawa 1845), w którym autor próbuje zdefiniować pojęcie obłąkania. Dokonuje przy tym podziału chorób umysłowych, twierdząc, iż "[...] chociaż umysł nie jest własnością ciała, jednakże czynność swą wyraża przy pomocy narzędzi cielesnych i jeżeli one ulegają uszkodzeniu, to wtedy objawy umysłowe nie mogą być dokładne, a widoczne są rożnego rodzaju anomalie psychiczne".28 Frydrych był zwolennikiem łączenia leczenia somatycznego z psychicznym. Był jednocześnie, co ciekawe, przeciwnikiem korzystania w terapii z muzyki i wszelkiej rozrywki.

Zagadnieniami obłąkania zajmował się w połowie XIX w. inny warszawski lekarz, Andrzej Janikowski, który przyczyny obłąkania upatrywał w chorobliwie zmienionej władzy uczuciowej, będącej w stanie przygnębienia bądź podniecenia. Rzadko wiązał obłąkanie z zaburzeniami umysłowymi, spowodowanymi przez zmianę tzw. sfery poznania, czyli rozumu. W wydanej już w latach sześćdziesiątych XIX w. Patologii i terapii chorób umysłowych zajmował się melancholią i manią, opisując ich objawy. W zastosowaniu skutecznej kuracji - jego zdaniem - ważnym jest odnalezienie i usunięcie przyczyn. Ostrzegał przed ciągle jeszcze stosowanym nadużywaniem upustów krwi. Zalecał zaś pożywną dietę, ciepłe i chłodne kąpiele, ale też i środki przeczyszczające oraz wymiotne. Popierał również leczenie psychiczne.29

W połowie XIX stulecia na ziemiach polskich utworzyła się grupa lekarzy specjalistów, zajmująca się już prawie wyłącznie leczeniem chorób psychicznych, prowadząca obserwacje, publikująca wyniki swoich badań.

W środowisku naukowym wileńskim problematyką psychiatryczną zajmował się Klemens Maleszewski, który argumentował: ponieważ przyczyny obłędu bywają fizyczne i moralne, obłąkanie umysłu jest po części chorobą somatyczną, częściowo zaś moralną, zatem i leczenie "podwójne też być powinno".30

Wielkim zwolennikiem terapii psychicznej był Damian Reykowski, żyjący w połowie XIX w. i praktykujący również w Wilnie. W rękopisie zatytułowanym Materiały zbierane do rozprawy dla chorych umysłową chorobą dotkniętych podczas podróży zagranicznych z lat 1847-1849, znajdującym się w Bibliotece Wróblewskich, obecnie należącej do Litewskiej Akademii Nauk, Reykowski prezentuje własną wizję opieki nad chorym na tle różnych koncepcji europejskich. Jego dewizą jest "łagodność w postępowaniu lekarskim", a jednocześnie zagwarantowanie maksimum bezpieczeństwa pacjentowi przez zapewnienie odpowiednich warunków łączenia terapii somatycznej z duchową.31 Jednym ze sposobów zapewnienia tego bezpieczeństwa było stworzenie planu stałego, dokładnie wypełnionego czynnościami dnia pobytu pacjenta w placówce psychiatrycznej, w czasie od godz. 6:30-7:00 rano do 9:00 wieczorem, i ustanowienie pory ciszy nocnej. W planie tym, podobnie jak to uczynił parę lat wcześniej Korzeniowski, przewidywał czas na intelektualny rozwój chorych, pobudzający chęć do życia, ukierunkowujący wyobraźnię i mobilizujący do zdrowienia. Uzasadniał to Reykowski, aby chory "[...] sam z pomocą lekarza analizował i oceniał trudności, niekonsekwencje".32 Dążył do rozbudzenia u chorego tzw. czystego pojęcia, ale zastrzegał się, że nie wolno tego dokonywać "[...] nigdy przy pomocy siły bądź przewagi emocjonalnej lub intelektualnej".33

W placówkach leczniczych lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych zauważyć można w terapii łączenie szkół i teorii leczenia somatycznego z psychicznym - eklektyzm, w tym przy przeważających poglądach o konieczności eliminacji stosowania środków krępujących i przymusu.34 Aczkolwiek zdarzały się w szpitalach jeszcze - w końcu lat osiemdziesiątych - akty przemocy wobec chorych. Takie wypadki oceniano negatywnie, a nawet piętnowano nie tylko w środowisku profesjonalistów-lekarzy, lecz także w prasie społeczno-kulturalnej, np. w czasopiśmie "Biesiada Literacka".35 Dodać trzeba, że krytyce podlegała dostępność opieki. Jak pisał jeden z ówczesnych lekarzy, Stanisław Chomętowski, nagannymi są fakty, iż do zakładów trafiają dopiero chorzy niebezpieczni dla otoczenia, z napadami szału.36 W publikacjach pojawiają się opinie o konieczności oddzielenia epileptyków od innych chorych psychicznie, ze względów nie tylko na wzajemne ich dobro ale i na odrębność etiologiczną.37

Istniały tendencje do ujednolicenia klasyfikacji diagnostycznej, np. obok nazw tzw. pomieszania umysłu o przebiegu ostro melancholicznym występują pojęcia: maniakalne, stuporowe, histeryczne; tudzież pomieszanie umysłu o przebiegu chronicznym: pierwotne oraz hipochondryczne; nadto, nazewnictwo chorób występujących w różnej postaci, takich jak: alkoholizm, afazje, encephalitis, a także do lat osiemdziesiątych XIX w. nie spotykane rozpoznania - paralysis progressiva, lues cerebri i inne, które ostatecznie utrwalają się w polskiej nomenklaturze psychiatrycznej w ostatnich latach XIX w.38

Z końcem tegoż wieku coraz bardziej pomocne w opiece nad chorymi psychicznie staje się psychologia empiryczna, a w terapii - anatomia patologiczna i fizjologia. Od schorzeń psychicznych oddzielone zostają choroby nerwowe, w których przeważają - jak się ówcześnie sądziło - objawy czysto fizyczne. Jednakże dopuszczano przypadki stanów powikłanych, uznawanych jako choroby nerwowo-psychiczne.39

W leczeniu farmakologicznym zwiększa się zasób środków uspakajających i pobudzających. Stosuje się również specyfiki o działaniu wzmacniającym, w tym żelazo i jego przetwory, w ramach metody ogólno wzmacniającej, zwanej też karmiącą. Zanikają niegdyś dość nagminnie zalecane upusty krwi, inne środki i sposoby osłabiające chorego. Istotne miejsce w kuracji zajmuje elektroterapia.40

Pojawiają się też nowe formy opieki, m.in. otwartej, to jest przyszpitalnej, a także heterofamiliarnej i homofamiliarnej. Zrodził się projekt założenia Warszawskiego Towarzystwa Pomocy Lekarskiej i Opieki nad Umysłowo i Nerwowo Chorymi. Celem towarzystwa powołanego w 1899 r. było świadczenie bezpłatnej pomocy lekarskiej ubogim, chorym umysłowo i nerwowo, szkolenie personelu pielęgniarskiego, zatrudnianego u chorych w domach, oraz załatwianie formalności związanych z przyjęciem do zakładów zamkniętych.41 Ważnym celem towarzystwa było kształtowanie kultury w podejściu do chorych i opinii społecznej. W rozwoju specjalistycznej, profesjonalnej opieki psychiatrycznej na ziemiach polskich w XIX stuleciu można wyróżnić cztery fazy:

Pierwsza - obejmuje przełom XVIII i XIX wieku, cechuje się zmianą funkcji szpitala/oddziału dla umysłowo chorych z biernej, czyli izolacji, na czynną, z przewagą jednak działań mechaniczno-chirurgicznych. Szpitale/oddziały stopniowo przestają pełnić wyłącznie rolę przytułków, zabezpieczających jedynie minimum egzystencji podopiecznym.

W drugiej - od lat trzydziestych XIX w. - kształtuje się świadomość polskich lekarzy o niezbędności stosowania w terapii metody psychicznej, pomimo braku możliwości jej praktycznego stosowania i dominowania w szpitalnictwie leczenia somatycznego. Pozostawia się w tym okresie nadal duże pole do tzw. działania uzdrowicielskich sił natury.

W trzeciej - w drugiej połowie XIX stulecia - zmieniają się poglądy na etiologię i rokowanie chorób psychicznych. Odchodzi się od pojmowania tych chorób jako nieuleczalnych, a przewagę w psychiatrii zdobywa stopniowo kierunek pozytywny. Wprowadza się środki i sposoby oddziaływania z zakresu psychologii. Pielęgnowanie chorych psychicznie jest coraz częściej włączane w sferę działań terapeutycznych. Warunki pobytu i leczenia chorych stają się częścią terapii. Rozwija się publicystyka naukowa.

W czwartej - od lat siedemdziesiątych XIX stulecia - coraz częściej stosowana jest terapia oparta na zasadach eklektyzmu: łączeniu szkół i teorii. Pojawiają się nowe formy psychiatrycznej opieki, w tym pozaszpitalnej. Rozszerza się zakres metod psychologicznych. Zarysowują się podstawy do psychoanalizy, która zyskała sobie pełną akceptację w początkach XX wieku.

[1]  [2]  [3]  [4]  English summary

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach