Wielcy
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Wielcy i więksi > Kwartalnik Historii Nauki i Techniki  



[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  English summary
Społeczno-gospodarcze warunki rozwoju cywilizacji przemysłowej

Uprzemysłowienie

W środowiskach technicznych Lwowa i Krakowa panowało przeświadczenie, że wojna spowoduje istotne zmiany ustrojowe31. Zdecydowanie jednak odrzucano rewolucyjne przemiany społeczno-polityczne, jakie miały miejsce w Rosji po Rewolucji Październikowej. Czerpiąc wzory z wysoko rozwiniętych krajów Europy zachodniej, opowiadano się za kapitalistyczną drogą rozwoju32, ale podlegającą ewolucyjnym zmianom pod wpływem szeroko rozumianego uprzemysłowienia. W rozważaniach na ten temat koncentrowano się na ogólnych zagadnieniach odbudowy, a głównie zasadniczej rozbudowy bazy energetycznej i infrastruktury technicznej, dających dobrą podstawę dla rozwoju przemysłu nie tylko w Galicji, ale także na ziemiach pozostałych zaborów.

Przyczyny zacofania gospodarczego ziem polskich upatrywano w skomplikowanych dziejach politycznych kraju. Podkreślano koncentrację elit opiniotwórczych społeczeństwa polskiego na zagadnieniach politycznych, dominujących również w literaturze i sztuce, co niewątpliwie rozbudzało poczucie więzi narodowej i skutecznie przeciwdziałało przede wszystkim rusyfikacji, ale usunęło na dalszy plan problemy gospodarcze i techniczne, w których prym wiedli obcokrajowcy - "Zatraciwszy byt państwowy, straciwszy wolność, ratowaliśmy się ucieczką w dziedzinę poezji, literatury w ogóle, nawet publicystyki codziennej. Wzmacnialiśmy w ten sposób poczucie wspólności narodowej, podsycaliśmy - nie gasnącą zresztą - wolę do bytu własnego państwa. Dokumentowaliśmy to czynem - powstaniami. Ale w tej ideologii brakło coraz bardziej jednego czynnika: znajomości naszej ziemi, opartej na głębokim poczuciu i zrozumieniu faktu bezwzględnej, fizycznej, przyrodniczej przynależności zaborów do siebie. Z utratą bytu państwowego przerwał się ciąg wielkich pomysłów geograficzno-społecznych 18-go i początku 19-go wieku, opartych na gruntownej znajomości ziemi. Za czasów Księstwa Warszawskiego jest jeszcze błysk, są wielkie idee, wielkie usiłowania. Ale na tym koniec. I nie można się dziwić, że w epoce wielkich powstań myślano i mówiono przede wszystkim o polityce. Ale dlaczego o zagadnieniach ekonomicznych w związku z przyrodą kraju nie myślano w czasie, kiedy panowało hasło: "wzbogacajcie się obywatele"? Można to objaśnić chyba tylko wspomnianym zanikiem wykształcenia geograficzno-przyrodniczego, boć poczucie wspólności geograficzno-politycznej było"33.

Konstatowano charakterystyczną cechę mentalności polskiej, wyrażającą się z jednej strony silnym akcentowaniem związków z kulturą łacińską, z drugiej zaś niezauważaniem i lekceważeniem zacofania gospodarczego i cywilizacyjnego w stosunku do państw Europy Zachodniej. Jedyna możliwość likwidacji znacznego opóźnienia cywilizacyjnego tkwi - twierdzono - w industrializacji opartej na krajowych zasobach surowcowych. Przestrzegano przed zbyt szerokim korzystaniem z kapitału obcego, który może przyspieszyć rozwój gospodarczy, ale będzie chciał osiągnąć możliwie duże zyski34.

Przewidywano, że w okresie powojennym w procesie odbudowy gospodarki szczególną rolę będą odgrywały surowce energetyczne, zwłaszcza węgiel kamienny, dlatego jego eksploatację proponowano oddać pod kontrolę państwa35. Wielką wagę przywiązywano do energii wodnej, której galicyjskie zasoby mogły służyć nie tylko elektryfikacji miejscowej, ale także innych ziem polskich. Niektóre projekty uwzględniały zagadnienia ochrony środowiska, np. Karol Pomianowski uważał, że elektryfikację Zakopanego należy oprzeć na siłach wodnych, odrzucając propozycję budowy dla tego miasta elektrowni torfowej36. Wyzyskanie sił wodnych dla celów energetycznych wiązano bardzo ściśle z regulacją rzek, zwłaszcza Wisły i Sanu, oraz budową kanałów wodnych z równoczesnym wykorzystaniem ich dla celów transportowych37.

Liczono się z szeroką i gwałtowną ekspansją elektryfikacji, dlatego inż. Maurycy Altenberg proponował natychmiastowe podjęcie prac wstępnych na ten temat - "niedaleka przyszłość po wojnie przyniesie prawie we wszystkich krajach powszechną elektryfikację na podstawie jednolicie wybudowanych sieci państwowych łączących elektrownie okręgowe o możliwie wielkich pojemnościach. Tym energiczniej powinny czynniki kompetentne już dziś zabrać się w naszym kraju do robót przygotowawczych"38.

Elektryfikację ujmowano bardzo szeroko, łącznie z jej ewentualnymi konsekwencjami gospodarczymi i społecznymi. Energia elektryczna uniezależniała lokalizację przemysłu od źródeł energii, a zatem powstawała możliwość zerwania z dotychczasową tendencją rozwoju przemysłu, zmierzającą w kierunku jego koncentracji, która wywoływała procesy pospiesznej i niekiedy prymitywnej wręcz urbanizacji, stwarzała trudności aprowizacyjne, wyrywała robotnika ze wsi rzucając go w niehigieniczne, zarówno pod względem bytu materialnego jak i psychicznego, warunki życia miast przemysłowych. Ujemne zjawiska koncentracji przemysłu mogła złagodzić decentralizacja, możliwa na szeroką skalę dzięki elektryfikacji - "Przez elektryfikację kraju można zakłady z dala od kopalń węgla zaopatrzyć w energię, nie mówiąc już o tym, że przez wyzyskanie innych źródeł energii można przemysł utrzymać lub skierować do okolic dotąd nie przemysłowych, zapewniających tańszego i zdrowszego robotnika, przez co stworzono by możliwość współzawodnictwa z krajami zachodnimi na polu eksportu. Również przemysł domowy da się podtrzymać względnie stworzyć przez dostarczenie taniej energii"39.

Antycypowano zatem zjawiska, które zaczęły pojawiać się na większą skalę dopiero wiele lat później. Poprzez rozważania te przebija przekonanie, że elektryfikacja będzie szansą na uprzemysłowienie ziem polskich i awans cywilizacyjny społeczeństwa polskiego.

Jako istotny element tego awansu traktowano rozwiązanie kwestii mieszkaniowej. Ścierały się tu dwa punkty widzenia: pierwszy, technokratyczny zmierzający poprzez zunifikowanie budownictwa do możliwie szybkiego rozwiązania kwestii mieszkaniowej; drugi, architektoniczny postulujący uwzględnienie swoistych cech polskiego budownictwa. Technokraci proponowali budowę domków jednorodzinnych o powierzchni 166,5 m2 z typowych prefabrykatów betonowych40. Przeciwko tak przyjętej uniformizacji budownictwa wystąpili architekci, którzy postulowali zastosowanie w budownictwie wszystkich zdobyczy techniki, z zachowaniem jednak cech charakterystycznych polskiego budownictwa, zwłaszcza wiejskiego. Nie były to tylko rozważania o charakterze teoretycznym, albowiem w letnich miesiącach 1917 r. urządzono w Krakowie wystawę modeli zabudowań wiejskich i małomiasteczkowych41.

Rola inżyniera w życiu społecznym

W sposób naturalny i oczywisty proces industrializacji zwiększał rolę techniki i techników w życiu społeczno-gospodarczym. Świadomość własnego znaczenia skłaniała, przede wszystkim inżynierów, do określenia własnego miejsca i oczywiście interesów w przemianach związanych z uprzemysłowieniem. Gwoli prawdzie trzeba podkreślić, że w rozważaniach i postulatach na powyższy temat wzorowano się, nie kryjąc zresztą tego, na dokonaniach profesorów niemieckich politechnik. Akcentowano, że ówczesne przemiany społeczne były konsekwencją szybkiego i szerokiego wtargnięcia techniki w różne sfery życia społeczno-gospodarczego, co wywołało nieraz bardzo ostre konflikty społeczne, z którymi nie potrafiły poradzić sobie dotychczasowe elity rządzące, nie posiadające odpowiedniej wiedzy. Dysponowali nią natomiast inżynierowie, przede wszystkim wiedzą ścisłą pozwalającą im zdobyć się na obiektywizm i trafne rozwiązywanie problemów społecznych.

Poprzez powyższe konstatacje przebijało przekonanie o możliwości zastosowania zdobyczy nauk technicznych do kształtowania procesów społecznych, a technicy jawili się inżynierami społecznymi, potrafiącymi przy podejmowaniu decyzji wznieść się ponad interesy osobiste i grupowe, ponieważ - "Technicy są zwykle ludźmi dążącymi o ile można bezpośrednio do najbardziej ekonomicznych rozwiązań, bez względu na interesy osobiste, nie zaś ludźmi tylko zręcznymi i sprytnymi, którym raczej zależy na utrzymaniu się przy swoim zdaniu, aniżeli na osiągnięciu obiektywnie najlepszego rozwiązania. Wielką zaletą społeczną inżynierów jest też sumienność i wybitne poczucie odpowiedzialności w pracy, posunięte często aż do poświęcenia"42. Powyższe atrybuty inżynierów dawały im szczególne predyspozycje do rozwiązywania nabrzmiałych kwestii społecznych w duchu - "upragnionej zgody i jedności wszystkich warstw społeczeństwa"43.

Na podstawie tych rozważań wysuwano konkretne żądania i propozycje. Postulowano szersze zatrudnienie inżynierów bezpośrednio w produkcji, co miało zagwarantować postęp techniczny i nowoczesność produkcji44. Żądano aby wszystkie agendy administracyjne o charakterze technicznym, począwszy od stanowisk ministerialnych, obsadzić inżynierami45.

W okresie I wojny światowej zaczynają kształtować się w środowiskach technicznych koncepcje technokratyczne, które staną się bardziej popularne, zwłaszcza wśród inżynierów w drugiej połowie lat 30-ych.

[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  English summary
English summary

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach