Wielcy
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Wielcy i więksi > Kwartalnik Historii Nauki i Techniki  



[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  English summary
Szkolnictwo techniczne

Wysuwając szeroki program uprzemysłowienia niepodległego państwa polskiego, technicy zdawali sobie sprawę, że kluczową kwestią dla jego właściwej realizacji będą kadry techniczne, stąd nieprzypadkowo bardzo silnie akcentowano rolę wykształcenia, nie tylko wyższego, ale także średniego i zawodowego oraz konieczność popularyzacji działalności technicznej i przemysłowej w szerokich kręgach społecznych. Tak szerokie i kompleksowe zabiegi wokół szkolnictwa technicznego były konieczne, albowiem jego problemy nie znajdowały szerszego zrozumienia w "warstwie inteligentnej". Wzorce inteligenckiej kariery oddziaływały na inne warstwy społeczne, stąd dążność młodzieży do nauk w gimnazjach, a wyraźne unikanie szkół zawodowych. Dlatego należało - "przekonać niższe sfery naszego społeczeństwa, że zbawienie ich synów nie leży w gimnazjum i w uniwersytecie, lecz w szkolnictwie rolniczym, handlowym i przemysłowym"46.

W ówczesnej, choć jak się zdaje w dużej mierze i współczesnej, potocznej świadomości awans społeczny łączono z karierą urzędniczą - "oddziaływa tu szkodliwie wpływ zakorzenionych w naszym społeczeństwie przesądów, na mocy których uważa się każde zajęcie biurowe za godne człowieka inteligentnego, warsztatowe zaś, choć bez porównania trudniejsze i lepiej wynagradzane, za coś niższego"47.

Zadań szkolnictwa zawodowego nie zawężano jedynie do nauki zawodu, ale upatrywano w nim ważny czynnik państwowotwórczy, mogło ono bowiem kształtować świadomość obywatelską i narodową oraz stać się doskonałą szkołą demokratycznej kultury politycznej, tym bardziej, że - "w przyszłej samorządnej i demokratycznej Polsce udział tych warstw w rządzeniu stanie się w miarę rozwoju stosunków społecznych koniecznym, troska więc o należyte ich wychowanie będzie pierwszym zadaniem rządu polskiego. Szkolnictwo przemysłowe zajmie w tym względzie niepoślednie miejsce. [...] Szkoła przemysłowa jest wybitnym wykładnikiem demokratyzacji nowoczesnego społeczeństwa"48.

Wyżej sygnalizowane elementy uwzględniały propozycje organizacji szkolnictwa przemysłowego zarówno techników lwowskich, jak i krakowskich. Silnie akcentowano konieczność właściwego łączenia zajęć teoretycznych z praktyką warsztatową, wzorowego wyposażenia w podręczniki i pomoce naukowe. Zdawano sobie sprawę, że o poziomie tych szkół zadecydują nauczyciele, którzy powinni posiadać obok dyplomu wyższej uczelni technicznej, zdolności pedagogicznych, zamiłowania do zawodu także znaczne doświadczenie praktyczne. Pozyskanie tak wszechstronnej kadry nauczycielskiej nie było rzeczą łatwą, dlatego proponowano dla nich odpowiednio wysokie wynagrodzenia, aby przyciągnąć do szkół zawodowych najwybitniejszych specjalistów z kilkuletnią praktyką zawodową49.

Wiele uwagi poświęcano średniemu i wyższemu szkolnictwu technicznemu, przy czym zarysowały się już wówczas kontrowersje, które ciągnęły się przez całe dwudziestolecie międzywojenne, a ze szczególną siłą dały o sobie znać w drugiej połowie lat trzydziestych. Dotyczyły one możliwości zdobycia tytułu inżyniera przez absolwentów średnich szkół technicznych oraz przywilejów dla osób posiadających taki tytuł. Podkreślano, że inne są zadania technika, a inne inżyniera, ale przeciwstawiano się tworzeniu korporacji na wzór lekarzy lub adwokatów, albowiem predyspozycje techników i inżynierów weryfikuje praktyka przemysłowa. Wzorem uprzemysłowionych państw Europy zachodniej proponowano rozwój średniego szkolnictwa technicznego zbliżonego do poziomu warszawskiej szkoły H. Wawelberga i S. Rotwanda, której absolwenci znakomicie sprawdzali się jako warasztatowcy50. Natomiast w zakresie wyższego szkolnictwa technicznego wyraźnie preferowano wykształcenie inżynierów w ścisłym związku z praktyką przemysłową51.

Rola państwa w życiu społeczno-gospodarczym

Technicy krakowscy i lwowscy spośród wielu przyczyn utrudniających uprzemysłowienie eksponowali zagadnienia organizacji, przy czym koncentrowali się na propozycjach dotyczących organizacji administracji technicznej. Rozważania na ten temat stanowiły element szerszego problemu dotyczącego roli państwa w życiu społeczno-gospodarczym oraz relacji państwo-obywatel. Były to kwestie ważkie i trudne do rozwiązania, m.in. dlatego, że nie można było odwołać się do tradycji polskiej administracji, ponieważ jej kształtowanie przerwali zaborcy, narzucając własne wzorce. Ten aspekt zasługuje na szczególne podkreślenie, albowiem technicy nastawieni przecież na teraźniejszość i przyszłość bardzo silnie eksponowali znaczenie doświadczeń historycznych, a współczesną im organizację administracji państwowej ujmowali jako syntezę przeszłości i aktualnych potrzeb - "Organizacja władz administracyjnych każdego państwa nie jest nigdy tworem abstrakcyjnym, ale wynika logicznie z jednej strony z podłoża historycznego [...], z drugiej strony z przystosowania się do wymagań czasu"52.

Aczkolwiek nie można było skorzystać z polskich doświadczeń przeszłości, to jednak w konstruowaniu modelu administracji proponowano wzięcie pod uwagę ogólnych cech przedrozbiorowego życia społecznego w Polsce, jak określano wówczas "ducha narodu", do których zaliczano: "1. Wielką rolę czynnika obywatelskiego w administracji, 2. Decentralizację w sprawach gospodarczych, 3. System kolegialny, w przeciwieństwie do władz jednoosobowych, 4. Urzędy początkowo wyłącznie honorowe i wybieralne, zmieniające się następnie w system mieszany w Królestwie Kongresowym, już z przewagą urzędników stałych"53.

Oczywiście nie chodziło o zastosowanie tych zasad w postaci już historycznej, ale o skojarzenie ich ogólnych idei z nowoczesnym ustrojem wolnym od biurokracji. W konsekwencji proponowano, aby przyszłą administrację polską oprzeć na następujących wytycznych: uwzględnienie czynnika społecznego54 począwszy od najwyższych instancji, decentralizację administracji, maksymalne skrócenie czasu załatwiania danej sprawy, kolegialne podejmowanie decyzji, możliwie najszerszą samodzielność poszczególnych jednostek administracyjnych, mała liczba dobrze wyszkolonych i płatnych urzędników55.

Wielu techników było zwolennikami klasycznego państwa liberalnego, w którym wolność działania jednostki podniesiono do zasady naczelnej, a ekonomiczną politykę państwa, a raczej jej brak, wyrażano znanymi określeniami - "pozwolić działać" lub "państwo - to stróż nocny". Na przykład Edwin Hauswald, profesor lwowskiej Szkoły Politechnicznej określał to następująco - "Dobre państwo nie powinno być nigdy jakby zakładem przymusowym, którego poddanym staje się każdy człowiek w nim urodzony, albo przez ojca swego przynależny, lecz dobrowolnym w zasadzie związkiem ludzi myślących, ożywionych pokrewnymi dążeniami, powinno więc być właściwie wielkim i pod każdym względem doskonałym towarzystwem, mogącym swym członkom wyświadczyć wielkie przysługi, a równocześnie małe stosunkowo stawiać wymogi"56.

Powyższym warunkom nie odpowiadało wiele ówczesnych państw, a to z powodu zbyt rozbudowanej administracji, źle działającej, niekompetentnej, starającej się ingerować we wszystkie przejawy życia społecznego i osobistego obywateli. Aby uchronić od tych zjawisk przyszłe niepodległe państwo polskie, Hauswald proponował daleko idącą decentralizację władzy, w której upatrywał panaceum na niebezpieczeństwo powstania ociężałego aparatu biurokratycznego w wypadku skupienia całej władzy w sejmie i rządzie centralnym , nie będących jednak w stanie zrozumieć i uwzględnić specyficznych cech poszczególnych ziem polskich, ukształtowanych w wyniku odmiennych losów dziejowych. Dlatego optował za daleko idącą autonomią np. dla Małopolski, Wielkopolski i Litwy, wyrażającą się w powołaniu do życia prowincjonalnych sejmów i rządów. Natomiast w gestii władz centralnych pozostać miały sprawy wspólne dla całego państwa, wymagające jednolitych rozwiązań. Obawiając się ujemnego wpływu na administrację często zmieniających się koalicji parlamentarnych, a tym samym i gabinetów rządowych, Hauswald sugerował wyodrębnienie grupy ministerstw fachowych, przede wszystkim technicznych, niezależnych od aktualnych konstelacji politycznych. Szefowie resortów technicznych nie potrzebowaliby ustępować przy każdej zmianie gabinetu. Propozycja ta nie znalazła poparcia wśród lwowskich techników, przy czym podkreślano, że działalność ministerstw technicznych nie może być zupełnie pozbawiona barwy politycznej, a ich szefowie nie mogą wyrzekać się wpływu na ogólny kierunek polityki rządu. Ponadto uchylenie odpowiedzialności parlamentarnej dla części ministerstw byłoby sprzeczne z zasadami demokracji57.

Z oczywistych względów zajmowano się przede wszystkim organizacją resortów technicznych, ale ich sprawne funkcjonowanie zależne było od właściwego działania całej administracji, dlatego nie unikano zagadnień ogólnych, eksponując problemy techniczne i rolę techników. Przeciwstawiano się tendencjom do rozproszenia spraw technicznych w wielu resortach, a postulowano powołanie jednego Ministerstwa Spraw Technicznych, obejmującego całą administrację techniczną, z wyjątkiem komunikacji58, przemysłu59 oraz działów technicznych ściśle związanych z rolnictwem, oświatą i obronnością. Podobną strukturę władz proponowano dla powiatów. Przewidywano powołanie Państwowej Rady Technicznej o charakterze opiniodawczym, w której skład mieli wchodzić przedstawiciele organizacji społecznych, uczelni oraz resortów60, Z obawy, że sprawy techniczne nie znajdą właściwego zrozumienia w parlamencie proponowano utworzenie "senatu technicznego" w postaci stałej komisji grupującej najwybitniejszych techników polskich, wyposażonych w prawo wydawania opinii, inicjatywę opracowywania wniosków i projektów oraz przedstawiania ich odnośnym resortom i radzie ministrów61.

Aczkolwiek technicy przywiązywali dużą wagę do właściwych rozwiązań organizacyjnych, to jednak bardzo mocno podkreślano, że o ich sprawnym funkcjonowaniu zadecydują ludzie, ich zaangażowanie i wykształcenie - "Jeśli nam losy dozwolą przystąpić rzeczywiście do działalności państwowotwórczej, w rozmiarach narodowi naszemu przynależnych i bez niepotrzebnej opieki z zewnątrz, wówczas o jednej rzeczy pamiętać przede wszystkim należy, że najlepsze ustawy, rozporządzenia, najrozmaitsze ustroje administracji są tylko formą, którą wypełniać musi twór żywy tj. materiał ludzki, tworzącej dopiero kółka tej olbrzymiej machiny, jaką jest nowoczesne państwo, że zatem kształcenie i wychowanie tych, którzy w państwie naszym rolę tych kółek odgrywać będą, jest rzeczą bez porównania ważniejszą, niż doskonalenie samego ustroju. Społeczeństwo zresztą jest organizmem żywym, podlega ustawicznej ewolucji i zmianom a zewnętrzna jego forma tj. ustrój administracyjny do zmian tych i ewolucji przystosowywać się musi, jeżeli nie ma skostnieć w system biurokratyczny, obcy własnemu środowisku. Dobry materiał urzędniczy potrafi i w niezupełnie idealnym ustroju z pożytkiem dla społeczeństwa pracować, materiał zły potrafi najlepsze ustawy i rozporządzenia wypaczyć"62.

Zakończenie

Technicy Lwowa i Krakowa aktywnie uczestniczyli w wysiłkach społeczeństwa polskiego zmierzających do odzyskania niepodległości państwa polskiego. Główną uwagę skupiono jednak na przyszłości i oczywiście na zagadnieniach związanych z własną profesją. Technicy już w czasie I wojny światowej zaczęli lansować tezę, że jedyna droga do likwidacji zacofania cywilizacyjnego prowadzi poprzez wszechstronne uprzemysłowienie. Na gruncie polskim był to nowatorski postulat, albowiem ekonomiści i przedstawiciele życia gospodarczego zaczęli szerzej rozważać zagadnienie industrializacji dopiero w kilka lat po odzyskaniu niepodległości przez Polskę63. Eksponowano nowoczesne kierunki postępu technicznego, co wiązało się w ówczesnym okresie przede wszystkim z rozwojem elektryfikacji.

W procesie industrializacji na plan pierwszy wysuwano zagadnienie kadry technicznej, jej rosnącej, a z czasem dominującej roli w życiu społeczno-gospodarczym. Bardzo mocno podkreślano konieczność podniesienia kultury technicznej społeczeństwa polskiego poprzez szeroki rozwój szkolnictwa technicznego na wszystkich szczeblach, co stwarzało korzystne warunki dla zrozumienia znaczenia uprzemysłowienia i jego szybkiej realizacji.

Mimo wyraźnie zarysowujących się już wówczas postaw technokratycznych, zwraca uwagę eksponowanie czynnika społecznego w procesie podejmowania decyzji, dążność do maksymalnego ograniczenia roli aparatu biurokratycznego, a tym samym i państwa do wymiarów jedynie niezbędnych dla funkcjonowania elementów, których koordynacja była konieczna w skali ogólnopaństwowej.

[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  English summary
Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach