Wielcy
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Wielcy i więksi > Kwartalnik Historii Nauki i Techniki  



"Kwartalnik Historii Nauki i Techniki" nr 43/1998 s. 9-26
Stefan Zamecki
Z BADAŃ NAD DZIEJAMI CHEMICZNEJ ATOMISTYKI
W 150-lecie śmierci Jonsa Jacoba Berzeliusa
[1]  [2]  [3]  [4]  English summary
Uwagi wstępne

Wśród historyków subdziedziny chemii panuje opinia, że szwedzki uczony, Jons Jacob Berzelius (1779-1848), był najwybitniejszym chemikiem Europy pierwszej połowy XIX wieku, co w praktyce sprowadzało się do tezy, że był on wówczas najwybitniejszym chemikiem świata. Początki samodzielnego kontaktu Berzeliusa z subdziedziną chemii datują się od 1799 r., a więc w pięć lat po tym, jak Antoine-Laurent Lavoisier1 (1743-1794) został ścięty na gilotynie na Placu Rewolucji w Paryżu. W tym czasie angielski uczony, John Dalton2 (1766-1844), którego propozycje w zakresie chemicznej atomistyki miały za kilka lat być ogłoszone w dziele A New System of Chemical Philosophy (vol. 1, 1808), prowadził jeszcze badania meteorologiczne, rozważając kwestie podstawowe dotyczące konstytucji mieszanin gazów. Zarówno Lavoisier, jak i Dalton swymi poglądami wpłynęli znacząco na ukształtowanie się sylwetki naukowej Berzeliusa, chociaż ich wpływy nie były równocenne z punktu widzenia drogi życiowej szwedzkiego chemika.

Tak się ułożyły losy polskiego pisarstwa z zakresu historii subdziedziny chemii, że mimo niekwestionowanej wybitności Berzeliusa nie poświęcono mu wielu publikacji w naszym kraju3. Kilka zaledwie prac zasługuje na wzmiankę, co kontrastuje niekorzystnie z piśmiennictwem krajów zachodnich, w których od kilkudziesięciu lat obszernie dyskutowane są osiągnięcia Berzeliusa. Berzelius nie jest wyjątkiem. W Polsce nie napisano, a mam na myśli pisarstwo profesjonalne z zakresu historii subdziedziny chemii, żadnej książki poświęconej takim światowej rangi chemikom, jak na przykład: J. Dalton, J. J. Berzelius, C. L. Berthollet, H. Davy, D. I.Mendelejew, E. Frankland i inni. Historia subdziedziny chemii jest w Polsce metanauką nader opóźnioną w rozwoju, pozostając ciągle na etapie zbieractwa faktów, zwłaszcza w odniesieniu do dziejów rodzimych, i przy znikomym otwarciu na interpretacje owych faktów, analizy metodologiczne etc. Z każdym rokiem maleje liczba profesjonalnych badaczy dziejów tej subdziedziny. Profesjonalna historia subdziedziny chemii w Polsce w dość szybkim tempie "stepowieje" i nie byłoby wcale trudno przewidzieć, kiedy stanie się ona "pustynią" przy utrzymywaniu się obecnych trendów.

U źródeł zainteresowań Berzeliusa chemiczną atomistyką

Przedmiotem rozważań niniejszego szkicu jest stosunek Berzeliusa do chemicznej atomistyki wysuniętej przez Daltona wyraźnie w 1808 r., chociaż niektóre jej elementy wystąpiły w jego pisarstwie już w 1803 r. Choć Dalton jawi się autorem, którego pisarstwo oddziaływało na Berzeliusa, niemniej patrząc z dłuższej perspektywy na osiągnięcia szwedzkiego chemika można bronić tezy, że jako kontynuator, a zarazem krytyk szczegółów koncepcji Daltona został on ukształtowany wcale nie wyłącznie i nie przede wszystkim przez angielską, czy szerzej brytyjską tradycję badawczą w subdziedzinie chemii . Z takiego punktu widzenia powstanie Daltonowskiej chemicznej atomistyki stanowi, by tak rzec, szczegół modyfikujący wcześniejsze poglądy Berzeliusa na temat struktury materii. O Daltonie i Berzeliusie wyraża się niekiedy opinię, że o ile pierwszy był "ojcem teorii atomistycznej", o tyle drugi "jej akuszerem i opiekunem, pełniąc w drugim, trzecim i czwartym dziesięcioleciu XIX wieku z pewnością czołową rolę w rozwijaniu zarówno chemicznego, jak i fizycznego atomizmu"4. Aby pełnić taką rolę, Berzelius musiał się do niej odpowiednio przygotować, co nie było ułatwione, gdyż w czasie gdy przyszły uczony bronił w Uppsali swej dysertacji z zakresu medycyny (1802), zostając następnie asystentem w katedrze medycyny i farmacji w Szkole Chirurgicznej w Sztokholmie, w czołowych uczelniach na terenie Szwecji żywa była wcale nie atomistyczna tradycja. Oczywiście u źródeł tradycji, do której nawiązał Berzelius, odnaleźć można poglądy Lavoisiera odnośnie do natury takich związków chemicznych, jak tlenki, kwasy, zasady i sole. Ale wszak nie tylko Berzelius jawnie odwoływał się do Lavoisierowskiej tradycji. Wcześniej na Wyspach Brytyjskich czynił tak William Higgins (1763-1825) w książce A Comparative View of the Phlogistic and Antiphlogistic Theories. With Inductions. To which is annexed, an Analysis of the Human Calculus, with Observations on its Origins (London, 1789). Tenże Higgins po 25 latach ogłosił inną pracę, a mianowicie Experiments and Observations on the Atomic Theories, and Electrical Phenomena (Dublin, 1814), powołując się na poprzednią, w której, jak teraz twierdził, antycypował poglądy Daltona w zakresie chemicznej teorii atomistycznej5. Przypadek Higginsa daje dużo do myślenia, zwłaszcza w kontekście możliwych kontrowersji historyków rozważających ewolucję poglądów w subdziedzinie chemii po Lavoisierze. Okazuje się, że poglądów Daltona w zakresie chemicznej atomistyki nie dzieli przepaść bez dna od poglądów Lavoisiera explicite pozbawionych chemicznej atomistyki.

Jako chemik Berzelius wprawdzie rozpoczynał jako lavoisierysta w rozumieniu natury tlenków, kwasów, zasad i soli, niemniej rychło włączył się w nurt badań dość odległy od lavoisierowskich, a mianowicie elektrochemicznych. Świadectwem tych badań są wyniki eksperymentów przeprowadzonych razem z Wilhelmem Hisingerem (1766-1852) ze stosem Volty6. Z wyników tych eksperymentów Berzelius później czerpał, budując własną atomistykę, w której znalazły wyraz dualistyczne, w sensie elektrochemicznym, poglądy uczonego na naturę substancji chemicznych. Dodam, że od 1806 r. Humphry Davy (1778-1829) wykonywał podobne eksperymenty, które doprowadziły go do przekonania, że tzw. siła powinowactwa chemicznego jest elektrycznością. W latach następnych Davy przeprowadził elektrolizę żrących alkaliów, odkrywając i po raz pierwszy wyodrębniając sód i potas (1807) oraz wapń i magnez (1808). Zbliżone badania przeprowadzili także Berzelius wraz z Magnusem Martinem Pontinem (1781-1858), dokonując (1808) elektrolizy związków z grupy tzw. ziem alkalicznych i alkaliów, odkrywając przy okazji amalgamat amonu. Ogólnie biorąc, dzięki wysiłkom Davy’ego, Berzeliusa i Pontina ugruntowane zostało przekonanie wyrażone jeszcze przez Lavoisiera, że zasady i kwasy są tlenkami. Ogólność tego przekonania wkrótce została podważona, gdy odkryto kwasy beztlenowe oraz bezwodniki kwasowe7. W 1807 r., przygotowując pierwszy tom podręcznika Larbok i kemien, których sześć tomów wydano w latach 1808-1830 w Sztokholmie, Berzelius podjął lekturę opublikowanego w latach 1791-1802 we Wrocławiu jedenastoczęściowego dzieła Jaremiasa Benjamina Richtera (1762-1807) Ueber die neuern Gegenstande der Chemie. W dziele tym Richter sformułował swe słynne prawo równoważników8, stanowiące obok prawa stałości składu (J. L. Proust) i prawa stosunków wielokrotnych (J. Dalton) podstawę stechiometrii. Dwa pierwsze ze wspomnianych praw zostały sformułowane bez użycia atomistycznej terminologii; zresztą chemiczna atomistyka nie została jeszcze zaproponowana. Wszystkie trzy dadzą się sformułować bez tej terminologii, aczkolwiek jej wykorzystanie pozwala na lepsze zrozumienie tych praw, o ile ktoś jest przyzwyczajony do atomistycznego stylu myślenia. Lektura dzieła Richtera, pisze cytowany już Rocke, przytaczając wypowiedz samego Berzeliusa, "stała się podstawą kierunku moich naukowych wysiłków podczas większości moich najbardziej aktywnych lat życia, czyli dla mojej pracy związanej z chemicznymi proporcjami"9 (podkr. S.Z.). Wypowiedź ta eksponuje w gruncie rzeczy stechiometryczne motywy zainteresowania Berzeliusa dziełem Richtera. Ważna to okoliczność, wskazująca, że można było badawczo zajmować się stechiometrią, nie wyznając poglądów atomistycznych w subdziedzinie chemii. Warto o tym pamiętać, zważywszy że po wysunięciu chemicznej atomistyki przez Daltona, a nawet po Kongresie Chemików w Karlsruhe (1860), wielu chemików nie deklarowało się jako chemiczni atomiści, chociaż wyznawali oni fizyczny atomizm.

[1]  [2]  [3]  [4]  English summary

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach