Wielcy
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Wielcy i więksi > Kwartalnik Historii Nauki i Techniki  



[1]  [2]  [3]  [4]  English summary
Kontynuując ten wątek rozważań, Berzelius przypomina, że sam ustalił już prawo chemiczne, głoszące iż jeżeli dwa tlenki łączą się wzajemnie, to dokonuje się to przy spełnieniu warunku, że każdy z tych tlenków zawiera albo tę samą ilość tlenu, albo całkowitą wielokrotność tlenu zawartego w jednym z nich. Prawo to, które Berzelius jawnie dogmatyzuje w jego opinii dopuszcza połączenia niezgodne z przyjętą przez niego wykładnią chemicznej atomistyki Daltona, z drugiej zaś wyklucza połączenia z nią zgodne. Jako przykład Berzelius podaje łączenie się tlenu z dwoma ciałami A i B, a następnie wzajemne łączenie się powstałych tlenków. Prawo, o którym mowa, dopuszcza według uczonego połączenia A + 3O z 1,5 BO powinno być: z B + 1,5 O, co zresztą zauważył Dalton analizując artykuł Berzeliusa) gdyż 1,5 x 2 = 3 czyli rzeczywiście ilość tlenu w tlenku A + 3O stanowi całkowitą wielokrotność ilości tlenu w tlenku 1,5 BO (lepiej: w tlenku B + 1,5 O). Oczywiście teza o istnieniu połączenia zawierającego ułamkową ilość tlenu, gdyby tę ilość interpretować atomistycznie, byłaby niezgodna z teorią atomistyczną. Z drugiej strony, wspomniane prawo nie dopuszcza połączeń A + 3O z B + 2O, gdyż ilość tlenu w żadnym z tych tlenków nie równa się ilości tlenu w pozostałym, ani nie stanowi jej całkowitej wielokrotności. Mimo to, połączenia obu tych tlenków nie byłyby wykluczone przez chemiczną atomistykę29. Dostrzegając różne anomalie z punktu widzenia przyjętej wykładni chemicznej atomistyki, Berzelius deklaruje, że dopóki ich nie wyjaśnimy, dopóty "hipoteza atomów nie może być ani przyjęta, ani traktowana jako prawdziwa"30.Deklaracja ta rzeczywiście przez krótki okres wyznaczała uczonemu horyzont oceny pomysłów atomistycznych Daltona, stanowiąc wyraz ostrożnej postawy w sferze teoretyzowania. To, że wystawiała ona Berzeliusa na wpływ ujęć obywających się bez atomistycznej frazeologii, było ceną, którą musiał zapłacić chcąc posuwać naprzód badania w subdziedzinie chemii. Tak doszło do zainteresowania się Berzeliusa empirycznymi badaniami Josepha Louisa Gay Lussaca (1778-1850), a co za tym idzie do pewnej szczątkowej podatności na wpływy ze strony Kantowskiej Metaphysische Anfangsgrunde der Naturwissenschaft.

Pamiętajmy, że w chemicznej atomistyce Daltona punktem wyjścia są ilościowe stosunki wagowe reagentów tworzących ciała złożone. Stosunki te mają rodowód empiryczny, na przykład w wodzie (water) stosunek wagowy wodoru do tlenu Dalton przedstawiał w 1803 r. jako 1:5,66 (chociaż w 1805 r. jako 1:5,5). Oczywiście liczbom tym nie przypisywał atomistycznej interpretacji; liczbę 5,66 otrzymać można w wyniku operacji 85:15 = 5,66. Woda, jak empirycznie ustalił już Lavoisier, zawiera w przybliżeniu właśnie 85% tlenu i 15% wodoru. Cóż tedy od strony liczbowej uczynił Dalton? Można powiedzieć, upraszczając sprawy, że do informacji liczbowych zawartych implicite w pracach swych poprzedników z przełomu XVIII i XIX w. dodał własne postulaty prostoty regulujące stosunki ilościowe w reakcjach syntezy. Odkryte przez Gay-Lussaca prawo objętościowe (1808) stanowiło odpowiednik prawa stałości składu i prawa stosunków wielokrotnych. Tyle, że obowiązywało nie dla ilości reagujących ciał (bodies) (dziś powiedzielibyśmy "substancji"), ale dla objętości reagujących gazów. Na gruncie poglądów Gay-Lussaca można było bez popadania w sprzeczność mówić o ułamkowych objętościach; na gruncie poglądów atomistycznych Daltona mówienie o ułamkowych atomach byłoby absurdem. Porównując koncepcję Gay-Lussaca z koncepcją Daltona, Berzelius zauważył: "Jest oczywiste, że to, co jedna teoria nazywa atomami, w drugiej jest objętością (volume). Przy obecnym stanie naszej wiedzy teoria objętości ma tę przewagę, że jest oparta na dobrze ustalonych faktach, natomiast druga ma tylko przypuszczenia u swojej podstawy. W teorii objętości możemy wyobrażać sobie pół-objętości (demi-volume), podczas gdy w teorii atomów pół-atom (demi-atom) jest absurdem. Z drugiej strony, teoria objętości jest w niekorzystnym położeniu, od którego jest wolna teoria atomistyczna; chodzi mianowicie o istnienie ciał złożonych, co do których nie możemy zakładać aby istniały w postaci gazu"31. W odpowiedzi na Berzeliusowską wykładnię chemicznej atomistyki Daltona, ten ostatni ogłosił swój artykuł Remarks on the Essay of Dr. Berzelius on the Cause of Chemical Proportions. Podważył w nim niektóre tezy Berzeliusa, na przykład że wszystkie atomy ciała homogennego A są takiej samej wielkości co wszystkie atomy homogennego ciała B; status tej tezy uznał za otwarty. Również teza Berzeliusa o stykaniu się atomów elementarnych w atomie złożonym znalazła odmienną interpretację w odpowiedzi Daltona, odwołującą się do postulatu istnienia atmosfer ciepła otaczającego centra atomów: "Stała nieprzepuszczalna materia, o ile taka istnieje, konstytuuje centrum atomu, i o ile wiadomo nigdy nie wchodzi w kontakt z jakąkolwiek inną materią; okazuje się niemożliwe pozbawienie ciał ich ciepła"32. W podobnym duchu Dalton wypowiedział się na temat kształtu atomów elementarnych i złożonych, uzależniając rozstrzygnięcie tej kwestii od przyjętego rozumienia słowa "atom"czy ma oznaczać stałą korpuskułę (solid corpuscule), czy też stałą korspuskułę połączoną z atmosferą ciepła. Z kolei kwestię istnienia atomów złożonych typu 2A + 2B, 2A + 3B etc. uznał, w zasadzie, za otwartą, wszelako przychylając się do tezy, że mogą one istnieć będąc zarazem zdolne do rozkładu. Wreszcie w sprawie wyższości "teorii objętości" Gay-Lussaca nad własną teorią atomistyczną Dalton zachował wstrzemięźliwość w słowie, chociaż miał zastrzeżenia do tej pierwszej. Po zapoznaniu się z odpowiedzią Daltona, której zaledwie szkic ideowy przedstawiłem wyżej, Berzelius opublikował swój Address... do chemików. Ton jego tekstu jest raczej pojednawczy, ale kilka motywów zasługuje na uwypuklenie, zważywszy że Berzelius coraz bardziej czuł się zdominowany przez koncepcję Daltona. "Między badaniami Pana Daltona a moimi - pisał Berzelius - występuje poważna różnica. Pan Dalton wybrał metodę wynalazcy, ruszając w drogę od pierwszej zasady, z której usiłował wydedukować eksperymentalne wyniki. Co do mnie, to byłem zobligowany przyjąć drogę zwykłego człowieka, gromadzącego wiele eksperymentów, z których usiłuję wyciągnąć coraz ogólniejsze wnioski. Ja usiłuję wspinać się od eksperymentu ku pierwszej zasadzie; natomiast Pan Dalton zniża się od owej zasady do eksperymentu. Z pewnością będzie wielkim hołdem dla spekulacji Daltona, jeżeli spotkamy się razem na tej drodze"33. Wypowiedz ta należy raczej do kokieteryjnych, skoro nieco dalej Berzelius napisał: "Muszę zauważyć, że u źródła każdej spekulacji w naukach ścisłych zawsze pozostaje coś, co nie może być zweryfikowane przez eksperyment, w odniesieniu do czego wyobraźnia ma pełną wolność dogadzania sobie. (...) nauka nigdy nie osiąga niczego za pomocą dysput o przedmiotach, które nie są podatne na dowodzenie"34. Ciekawy jest motyw Berzeliusa aby chemiczna atomistyka stała się podstawową teorią chemii, a przy tym teorią całościową. Stąd jego kolejny apel o poszukiwanie wyjaśnień przyczyn wzajemnego powinowactwa atomów, wyrażającego się w tworzeniu ciał złożonych, ale też tworzeniu tych ciał w określonych stosunkach. Berzelius, jak wiadomo, podał takie wyjaśnienie w terminach elektrochemicznej biegunowości atomów. Jednakże teraz przyznał, że wprawdzie motyw ten powinien znaleźć miejsce w ulepszonej wersji chemicznej atomistyki, niemniej nie uznał go za rozstrzygający w spekulacjach na temat atomów.

Zamiast zakończenia

W niektórych ujęciach historyków subdziedziny chemii wysuwana bywa teza, że Berzelius to kontynuator empirystycznej tradycji w naukach przyrodniczych (tu: subdziedzinie chemii), natomiast Dalton to kontynuator racjonalistycznej tradycji.

Opinia taka wydaje mi się z gruntu błędna. Po pierwsze dlatego, że nie istnieje nic takiego jak racjonalistyczna i empirystyczna tradycja w naukach przyrodniczych, o ile rozumie się te tradycje jako wzajemnie niezależne. Eksponentami wątków racjonalistycznych byli ludzie, których można traktować jako eksponentów wątków empirystycznych i na odwrót (np. Newton, Dalton, Berzelius). Tradycja racjonalistyczna i empirystyczna w naukach przyrodniczych (tu: subdziedzinie chemii)to idealizacje wymyślone przez filozofów nauki. Po drugie, co ważniejsze w kontekście sporów o postawę Daltona i Berzeliusa, obaj odwoływali się do tych samych autorytetów (uczonych pracujących w dziedzinie nauk przyrodniczych) pozostających rzekomo pod wpływem różnych metodologicznych tradycji. Po trzecie, co najważniejsze, prace rzekomego racjonalisty Daltona zawierają olbrzymi ładunek danych empirycznych, podobnie jak prace rzekomego empirysty Lavoisiera, zaś prace Berzeliusa, rzekomego empirysty, zawierają olbrzymi ładunek hipotez, których tak wiele znowu nie ma u Daltona. W stosunku do teoretycznego dorobku Berzeliusa dorobek Daltona jest nader ubogi, a nawet mniej spekulatywny. W konsekwencji do przyjęcia wydają mi się następujące tezy. Nie można w sposób uzasadniony mówić o przynależności obu uczonych do odmiennych, a przy tym niezależnych tradycji metodologicznych w subdziedzinie chemii. Można natomiast mówić o ich złudzeniach, że realizują w praktyce badawczej w subdziedzinie chemii wyłącznie linię genetyczną wpisującą się w tradycję empirystyczną.

Powyższe uwagi wydały mi się wskazane w tym nader szkicowym przypomnieniu niektórych poglądów Berzeliusa35.

[1]  [2]  [3]  [4]  English summary

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach