Wielcy
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Wielcy i więksi > Kwartalnik Historii Nauki i Techniki  



"Kwartalnik Historii Nauki i Techniki"
R. 33:1988 nr 1 s. 3-80
[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8] 
Wyjazdy zagraniczne, kongresy międzynarodowe

Cenniejsze wyniki naszych badań przedstawiałam na lokalnych zjazdach Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego (z udziałem gości zagranicznych), na zjazdach zagranicznych towarzystw farmaceutycznych oraz na międzynarodowych kongresach farmaceutycznych (F.I.P.) lub chemicznych (I.U.P.A.C.): Bukareszt (1958 i 1963), Karlove Vary (1959), Londyn (1963 I.U.P.A.C.).

Na międzynarodowym kongresie Federation Internationale Pharmaceutique (F.I.P.), który odbył się w Warszawie w 1978 r., miałam referat plenarny na temat Rozwój nauk farmaceutycznych w Polsce. Jako delegatka Ministerstwa Zdrowia brałam udział w zjazdach towarzystw farmaceutycznych oraz w różnych uroczystościach naukowych zagranicą, ponadto wyjeżdżałam także jako "visiting professor" na 1-2 miesięczne pobyty celem zapoznania się z postępem w chemii organicznej w zakresie metod syntezy i analizy, oraz stosowanej aparatury. Byłam też zapraszana do wygłaszania referatów z zakresu chemii i biologii flawonoidów. Przedstawiało się to następująco: Austria 1957 (Wiedeń, Graz); Jugosławia 1961 (Belgrad, Zagrzeb - wygłaszanie referatów); ČSSR 1969 (Ołomuniec); Francja 1959 (Paryż); udział w Dniach Medycyny Francusko-Polskiej, Francja 1961 (Paryż). Udział w zjeździe Journees pharmaceutiques en France, ZSRR 1970 (Ryga), udział w Kongresie I.U.P.A.C., Włochy 1973 (Sycylia Messyna), udział w zjeździe farmaceutów praktyków, zapoznanie się z programem studiów, z charakterem pracy aptek, NRD 1975 (Warnemünde), udział w Zjeździe Niemieckiego Towarzystwa Farmaceutycznego.

Kształcenie młodej kadry naukowej

Jako profesor i kierownik Katedry Zakładu, uważałam zawsze za szczególny swój obowiązek opiekę nad rozwojem naukowym moich młodych współpracowników, rozbudzenie i sterowanie ich zainteresowaniami naukowymi, stwarzanie możliwości wykonania prac doktorskich, a stąd - drogi do awansu po szczeblach kariery dla pomocniczych pracowników nauki. Omówiona powyżej moja działalność naukowa przez z górą 30 lat rozwijała się głównie w ramach wykonywanych prac doktorskich. Czuwałam troskliwie nad każdą pracą doktorską, odbywając częste konsultacje, co kilka dni - przynajmniej w ciągu pierwszych dwóch lat pracy. Przeprowadzałam dyskusje z moimi doktorantami przy stole laboratoryjnym, obserwując wspólnie niektóre z prowadzonych reakcji, udzielając rad i wskazówek, nie tłumiąc jednak nigdy własnych inicjatyw młodego pracownika nauki. Cieszyliśmy się razem, kiedy praca rozwijała się pomyślnie, przynosząc ciekawe wyniki, natomiast w trudnych okresach dłuższych niepowodzeń, kiedy temat "nie szedł", a produkty nieudanych reakcji trzeba było wylać do zlewu, wspólnie przeżywaliśmy porażki, martwiliśmy się również razem. W tych trudnych okresach nie pozostawiałam nigdy doktoranta bez opieki naukowej, bez podtrzymywania na duchu - dawałam jakieś rady czy wskazówki, a jeżeli i one nie pomagały, zmieniałam temat badań. Zespół moich doktorantów był na takim poziomie moralnym, że jakakolwiek nierzetelność z zakresu czy to obserwowanych faktów, czy wyników analiz nie wchodziła w ogóle w rachubę. Niestety, dopasowywanie wyników doświadczeń do oczekiwań profesora było zjawiskiem zdarzającym się w różnych, nawet sławnych laboratoriach świata.

W latach 1951-1982 byłam promotorem 16 przewodów doktorskich, w tym 13 rozpraw przedstawili pracownicy Katedry Chemii Organicznej, a 3 rozprawy wykonane pod moim naukowym kierunkiem przedstawili pracownicy innych zakładów czy instytutów. Byłam ponadto formalnym promotorem 5 przewodów doktorskich w przypadku, gdy np. kierownik Zakładu nie był samodzielnym pracownikiem nauki - pomagałam wtedy jedynie w redagowaniu rozprawy. Ci ostatni doktoranci są już profesorami lub docentami na Wydziałach Farmacji.

Adiunkci, potem docenci naszego Zakładu referowali swoje prace doświadczalne na zjazdach naukowych, głównie Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego, oraz na konferencjach (kongresach) krajowych i zagranicznych, co stanowiło szkołę przedstawienia wyników własnych i brania udziału w dyskusji.

Dążyłam również do tego, aby moi współpracownicy poznali pracę badawczą i sprawdzili siebie w innych ośrodkach naukowych - krajowych i zagranicznych. Tak więc kolejno 7 pracowników Katedry, których dalszy rozwój naukowy rokował uzyskanie statusu samodzielnego pracownika nauki, kierowałam na kilkutygodniowe staże krajowe, a następnie na kilkumiesięczne i dłuższe staże zagraniczne do zakładów chemii organicznej wydziałów chemicznych lub farmaceutycznych uniwersytetów. Skierowani na staże adiunkci naszego Zakładu uzyskiwali bardzo pozytywne oceny swojej pracy i byli współautorami publikacji w czasopismach zagranicznych. Kilkakrotnie udało się przedłużyć szkoleniowy pobyt zagraniczny wskutek uzyskania, na wniosek profesora kierującego pracą, stypendium zagranicznego. Uzyskanie zagranicznego stażu naukowego w znanym ośrodku, zwłaszcza na Zachodzie, wymagało wielu starań. W latach 1960-1970 moi współpracownicy odbyli staże naukowe w następujących krajach: Czechosłowacja (2 osoby), NRD, Szwajcaria, Szwecja, Wielka Brytania, Węgry (po 1 osobie). Po uzyskaniu doktoratu, odbyciu stażu zagranicznego i dalszej intensywnej, już w pełni samodzielnej pracy naukowej, pięć osób spośród moich współpracowników przedstawiło Radzie Wydziału rozprawy habilitacyjne i po zatwierdzeniu przewodu przez C.K.K., uzyskało tytuły doktora habilitowanego. W znakomitej większości są oni już dziś profesorami i kierownikami zakładów na wydziale Farmaceutycznym Akademii Medycznej w Łodzi. Jeden z moich pierwszych asystentów i doktorantów, Stanisław Bitny-Szlachto, powołany do służby wojskowej już w 1952 r. do. Warszawy, uzyskał po pewnym czasie możliwość pracy naukowej w Wojskowym Instytucie Higieny i Epidemiologii W.I.H.E., a po habilitacji w zakresie biochemii przez Radę Wydziału w Łodzi został wkrótce profesorem i kierownikiem Zakładu Biochemii w W.I.H.E. Dzięki temu, że miałam to szczęście skupienia w Katedrze ludzi wybitnie pracowitych i zdolnych, mogłam wypełnić obowiązek wykształcenia dość licznej kadry samodzielnych pracowników nauki, co nie jest częstym przypadkiem na Wydziałach Farmaceutycznych. W mojej działalności naukowej na rzecz kształcenia kadr można także wymienić częsty aktywny udział w przewodach doktorskich i habilitacyjnych w innych uczelniach, w charakterze powoływanego recenzenta na Wydziałach Farmaceutycznych A.M. (Gdańsk, Kraków. Poznań, Warszawa, Wrocław) oraz na Wydziałach Chemicznych (Politechnika Gdańska, Politechnika i Uniwersytet Łódzki) - łącznie opracowałam około 150 takich recenzji.

[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8] 
Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach