Wielcy
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Wielcy i więksi > Kwartalnik Historii Nauki i Techniki  



"Kwartalnik Historii Nauki i Techniki",
R.40:1995 z. 4 s. 7 - 16
[1]  [2]  [3] 
UCZĘ SIĘ I TWORZĘ (1951-70)

W lecie 1951, u progu trzeciego roku studiów, dowiedziałem się, że w Instytucie Biologii Doświadczalnej im. Marcelego Nenckiego są prowadzone badania nad mózgiem. Udałem się do Instytutu i zostałem przyjęty przez kierownika Zakładu Neurofizjologii, Jerzego Konorskiego. Nie wiedziałem, że rozmawiam z jednym z najwybitniejszych współczesnych fizjologów mózgu. Był on autorem klasycznych prac nad warunkowaniem instrumentalnym oraz głośnej monografii Conditioned reflexes and neuron organization. Książka ta nie ukazała się w języku polskim, gdyż Konorski skrytykował w niej teorię Pawłowa. Zostałem pracownikiem jednego z najstarszych i najlepszych instytutów w Polsce. Powstał on w Warszawie w 1918 r., a inicjatorką i fundatorką była Nadieżda Sieber-Szumowa, rosyjska biochemiczka, uczennica i współpracownica Nenckiego.

Przed południem kliniki i wykłady, a po południu praca doświadczalna w Zakładzie. Wszystko podporządkowane nauce i pracy. Zredukowałem kontakty rodzinne i towarzyskie. Moja matka nie dopuszczała do mnie trosk życia codziennego. Moja dziewczyna zachowywała się w czasie spotkań jak trusia. Próbowałem nawet przestać czytać gazety i słuchać radia. Jak kiedyś w czasie wakacji w Józefowie, byłem odizolowany od otaczającego mnie świata. Po roku pracy przeżyłem dramat. W sposób nagły utraciłem zdolność do intensywnej pracy umysłowej w ciągu całego dnia. Tylko przedpołudnia były nadal dobre. Konsultacje lekarzy były bezowocne. Mimo tej neurastenicznej dolegliwości, która nigdy mnie nie opuściła, kontynuowałem pracę naukową. Bez niej nie wyobrażałem już sobie życia. Byłem w sytuacji lotnika Aleksego Meresewa, który po utracie nóg zdecydował się nadal latać.

Po kilku latach wraz z Instytutem powróciłem do Warszawy. Zakład liczył wtedy kilkunastu pracowników. W większości byliśmy bardzo młodzi i zajmowaliśmy się badaniem odruchów warunkowych u psów. Badania takie mają specyficzny charakter. Z moimi psami spotykałem się codziennie przez lata w kamerze odruchowo-warunkowej. Przyjaźniłem się z nimi. Napisałem biografię jednego z psów, Bekasa, który był bohaterem kilku odkryć. Jednak dopiero teraz mając własnego psa, przekonuję się, że moja wiedza o psychice psa była wtedy dość powierzchowna.

W tym czasie uzyskałem dwa ważne wyniki. Wbrew powszechnie przyjętemu poglądowi stwierdziłem, że odruchy warunkowe ulegają bardzo trudno znużeniu. Obecnie rozumiemy ten fakt. Wiemy, że warunkowanie, podobnie jak inne rodzaje pamięci trwałej, są oparte na zmianach morfologicznych w mózgu. Stwierdziłem również, że parę tygodni po usunięciu smakowej okolicy kory mózgowej następuje pełna odnowa pokarmowych odruchów warunkowych. Wynik ten detronizował korę mózgową, wskazując na dużą rolę ośrodków podkorowych w procesie odnowy funkcji po urazach mózgu.

Jednak pamiętałem o wcześniejszych projektach. Planowałem przejść do kliniki neurochirurgicznej, gdzie zamierzałem badać defekty psychiczne u operowanych pacjentów. Przypadek spowodował, że pozostałem w Zakładzie. Po pęknięciu żelaznej kurtyny zaczęło nas odwiedzać wielu badaczy oraz my zaczęliśmy wyjeżdżać. W 1958 r. przyjechał wybitny fizjolog włoski, Giuseppe Moruzzi. Na zebraniu Zakładu mówił o niezwykłych wynikach otrzymanych na kotach: po przecięciu pnia mózgu na poziomie mostu czynność bioelektryczna izolowanego w ten sposób mózgu była normalna. W czasie dyskusji powstała idea, że dla wyjaśnienia stanu, w jakim znajduje się izolowany mózg, należy spróbować wytworzyć w nim odruchy warunkowe. Wchodziło w rachubę warunkowanie reakcji ocznych, które mózg nadal kontrolował.

W 1960 r. pojechałem na rok do Pizy, żeby przeprowadzić takie badania. Niestety, byłem cały czas sam, żona nie dostała paszportu i nie mogła mnie odwiedzić. Instytut Moruzziego był międzynarodowy. Większość pracowników stanowili goście, głównie Amerykanie. Pracowałem z dwoma równolatkami, Włochem i Argentyńczykiem. Stwierdziliśmy, że w izolowanym mózgu oczne odruchy warunkowe wytwarzają się równie łatwo jak u normalnego kota. Znaczyło to, że dla normalnej pracy mózgu nie potrzebny jest kontakt ze światem zewnętrznym. Oprócz znaczenia poznawczego wynik ten miał bezpośrednie znaczenie dla kliniki ludzkiej. Urazy pnia mózgu mogą prowadzić do izolowania mózgu u człowieka (szczęśliwie na ogół następuje stopniowa poprawa). Początkowo lekarze sądzili, że pacjenci tacy są w stanie śpiączki i nie nawiązywali z nimi kontaktu. Tymczasem mogą oni odpowiadać "tak" lub "nie" przy pomocy ruchów gałek ocznych.

Swoje pierwsze sukcesy odniosłem dzięki wspaniałym nauczycielom: Konorskiemu i Moruzziemu. Wracam myślami do powstańca warszawskiego. Miał on mniej szczęścia, jego walka zakończyła się klęską.

W ciągu następnych dziesięciu lat wraz z kolegami badałem nadal własności mózgu izolowanego kota. Byłem zafascynowany tą tematyką. Cieszyła się ona powszechnym zainteresowaniem i byłem pożądanym partnerem dla wielu badaczy. W moim laboratorium pracowało wielu kolegów z zagranicy, a ja często wyjeżdżałem. Najważniejszym, kolejnym naszym wynikiem było stwierdzenie odnowy cyklu snu i czuwania w mózgu izolowanym chronicznie.

Przeniesieni z Łodzi pracownicy Zakładu przez wiele lat mieszkali w Instytucie. Również w Instytucie często mieszkali zagraniczni goście. Przyjaźniliśmy się. Pokoje laboratoryjne sąsiadowały z mieszkalnymi. Moja córka była niejadkiem. Babcia wychodziła z nią na korytarz i obowiązkiem przechodzącego kolegi było namówić ją do zjedzenia kaszki. Wyjątkowo efektywny był Henryk Wiśniewski, pracujący w zaprzyjaźnionym Zakładzie. Zrobił później błyskotliwą karierę w Stanach.

[1]  [2]  [3] 


Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach